Jubileusz PL
Wirtualne okno na świat
18.12.2009.
ImageW październiku minęły 4 lata, odkąd istnieje portal ,,Panoramy Leszczyńskiej". Jednak pomysł na jego stworzenie zrodził się już w 2002 roku.

 

 

Obserwowałem podobne inicjatywy za granicą i chciałem je przeszczepić na grunt lokalny. Niestety, skrzydła podciął rachunek ekonomiczny. Projekt trafił do szuflady. Wyjąłem go 3 lata później. Obserwując mozolny rozwój portali regionalnych w innych częściach Polski, wiedziałem, że samemu nie da się tego zrobić. Portal musi powstać na bazie istniejącej redakcji. Kluczem do sukcesu jest bowiem wiarygodność i rozpoznawalność marki. Mój wybór padł na "Panoramę Leszczyńską", bo spełniała te kryteria. Poza tym - jako jedna z niewielu gazet w byłym woj. leszczyńskim - miała już swoją stronę internetową.

Litry kawy i zimne prysznice

Pierwsze spotkanie w sprawie portalu odbyło się w maju 2005 roku. Przedstawiłem zarządowi moją wizję serwisu oraz wstępny kosztorys i biznesplan całego przedsięwzięcia. Propozycja była ryzykowna i wymagała odwagi, bo tygodnik miał działać jak dziennik, a to wiązało się nie tylko z nakładami finansowymi, ale przede wszystkim z reorganizacją pracy dziennikarzy. W czerwcu zapadła decyzja - szefostwo redakcji podjęło wyzwanie. Wspólnie doprecyzowaliśmy koncepcję projektu i zleciliśmy jego wykonanie leszczyńskiemu Interbitowi. Termin uruchomienia portalu ustaliliśmy na październik. 

Lato 2005 roku było dla nas pracowite. Spotkania, telefony, setki e-maili. Potem testy i szkolenia z systemu zarządzania treścią, reklamy online oraz pisania informacji w sieci. Na tydzień przed oficjalnym startem, wszystko wydawało się dopięte na ostatni guzik. Niestety, dodawanie pierwszych artykułów obnażyło kilka niedociągnięć technicznych i organizacyjnych. Czas uciekał, doba nie chciała mieć więcej niż 24 godziny, a data premiery zbliżała się nieubłaganie. Ostatnie dwa dni przed oficjalnym startem, prace nad portalem trwały do rana. Litry kawy i zimne prysznice pomogły. Wyścig z czasem wygraliśmy, portal ruszył. Strzeliły korki od szampanów.

Obsesja newsów

Zaczęła się ciężka, codzienna praca. Wykonywaliśmy ją tym samym zespołem redakcyjnym, który pracował nad gazetą. Dlatego obowiązywała pełna mobilizacja - od rana do wieczora, w weekendy i święta. Pod tym względem do dzisiaj nic się nie zmieniło. Nasi dziennikarze każdego dnia relacjonują po kilka bieżących wydarzeń w regionie. Fotoreporterzy specjalnie na potrzeby portalu jeżdżą na niemal wszystkie ważne imprezy, wypadki i pożary. Wraz z uruchomieniem portalu, naszą obsesją stało się bycie wszędzie tam, gdzie dzieje się coś ważnego.

Pisanie pod presją czasu dla wielu dziennikarzy było nowością. Dotychczasowa praca w tygodniku nie wymagała tak szybkiego reagowania. Dlatego początki były trudne. Entuzjazm nas jednak nie opuszczał, bo wiedzieliśmy, że tworzymy projekt unikalny w skali kraju. Na bazie gazety, która ukazywała się raz w tygodniu, powstał aktualizowany kilkanaście razy dziennie portal. Nasz wysiłek docenili czytelnicy. Statystyki odwiedzin strony pięły się w górę. Coraz więcej mieszkańców regionu rozpoczynało codzienną żeglugę po cyberprzestrzeni od adresu www.panorma.media.pl.

Nie spoczęliśmy jednak na laurach. Wychodząc naprzeciw oczekiwaniom internautów, rozbudowywaliśmy portal o nowe działy, moduły i funkcje. Po roku działalności okazało się, że system zarządzania treścią nie może podołać feerii naszych pomysłów oraz ilości treści, jakie redagujemy. Dość wspomnieć, że przez pierwszych 12 miesięcy istnienia portalu, opublikowaliśmy niemal 7 tys. informacji i przeszło 300 albumów ze zdjęciami. 

Nowa odsłona 

We wrześniu 2006 roku portal "Panoramy" przeszedł rewolucję. Zyskał nowy system, inny układ oraz odświeżoną szatę graficzną. Poprawiliśmy również szybkość ładowania strony w przeglądarkach oraz nawigację, co sprawiło, że korzystanie z serwisu stało się bardziej przyjemne i intuicyjne. Poprawa wizerunku pociągnęła za sobą dodanie nowych działów. Pojawiły się m.in. felietony, wywiady, reportaże, interwencje i porady. Portal zyskał też na funkcjonalności.

Uruchomiliśmy czat, forum dyskusyjne, newsletter, ogłoszenia, kanały RSS. Zaczęliśmy pozyskiwać pierwszych partnerów strategicznych. Nawiązaliśmy współpracę z agencją reklamy interaktywnej IDMnet, która szuka dla nas ogólnopolskich reklamodawców. Podpisaliśmy umowę z portalem Interia.pl na wykorzystywanie naszych informacji w ramach projektu Polskalokalna.pl. Weszliśmy w programy partnerskie z takimi znanymi firmami internetowymi, jak Google, Allegro, NetSprint i CafeNews. Wszystko to sprawiło, że każdego miesiąca zaczęły nas odwiedzać dziesiątki tysięcy internautów, a rosnąca popularność portalu wymusiła wymianę serwerów na bardziej wydajne i stabilne. 

Docenieni przez branżę

Mimo wielu kluczowych zmian, które dokonały się w ciągu tych czterech lat naszej działalności, ani na moment nie zrezygnowaliśmy z formuły, która łączy informacje regionalne z kontentem ogólnopolskim. Od pierwszych dni publikujemy codzienny przegląd prasy i aktualizowane całą dobę depesze agencyjne z kraju i ze świata. Cały czas staramy się też być na bieżąco z trendami obowiązującymi w Internecie. Dzięki temu wdrażamy wiele opcji jako pierwsi w regionie. Tak było w przypadku blogów, photocastów, czy relacji wideo, które otrzymujemy na wyłączność od "Telewizji Leszno". Nowatorstwo wyróżnia nas na tle konkurencji. Między innymi dlatego nasz serwis został doceniony przez branżę i wysoko oceniony w ogólnopolskim rankingu portali regionalnych opracowanym przez miesięcznik "Press" (nr 6/2009). Na 59 badanych portali, nasz uplasował się na 9. pozycji w kraju! Eksperci uznali, że jesteśmy "oknem na świat mieszkańców regionu" oraz "jedną z tych stron, do których chce się wracać".

Uskrzydleni wyróżnieniem zaczęliśmy wdrażać kolejne nowinki. Od końca ubiegłego roku mamy swój profil w portalu nasza-klasa.pl. W październiku 2009 roku - jako pierwsi w regionie - ruszyliśmy z mikroblogiem prowadzonym w ramach platformy Blip.pl, gdzie codziennie umieszczamy odnośniki do najnowszych artykułów z portalu. Dzięki wyjściu z informacjami poza region, na nasze publikację powołują się redakcje ogólnopolskie. Gdy jako pierwsi ujawniliśmy informację o wirusie A/H1N1 w Lesznie, cytowały nas takie portale jak Onet.pl, czy Wirtualna Polska.

W stronę internauty

Po czterech lata funkcjonowania, możemy śmiało powiedzieć, że nasz portal wrósł w wirtualny krajobraz regionu. Mamy rzeszę wiernych czytelników, którzy często nas chwalą, ale też nie szczędzą krytyki. Staramy się wsłuchiwać w głos internautów, bo dalsze kierunki rozwoju naszego projektu będą wyznaczać nie tylko najnowsze trendy, ale przede wszystkim potrzeby i oczekiwania użytkowników. Chcemy teraz postawić na interaktywność. Być bliżej spraw i problemów mieszkańców regionu. Pierwsze kroki w tym kierunku już poczyniliśmy, uruchamiając opcję "Daj nam cynk". Dzięki niej, każdy internauta może zgłosić nam temat, poprosić o dziennikarską interwencję lub nagłośnić akcję czy imprezę.

Internet to doskonałe narzędzie do burzenia muru między redakcją, a czytelnikiem. Dlatego będziemy dążyć do tego, by zwiększyć udział odbiorców w tworzeniu treści naszego portalu. Chcemy być nie tylko nośnikiem informacji, ale również wolną od cenzury i premoderacji przestrzenią do wymiany myśli, bo jak słusznie zauważył Michael Dell, na tym polu lepsza od internetu może być tylko telepatia.


Przemysław Pruchniewicz


Portal w liczbach:
Liczba dodanych tekstów:  27 000
Liczba dodanych galerii: 2 500
Liczba komentarzy: 37 000
Średnia liczba odsłon w miesiącu: 500 000
Średnia liczba unikalnych użytkowników w miesiącu:  75 000

 

Fot.S.Skrobała

Dodaj artykuł do:



RSS komentarzy

Napisz komentarz

Komentarze naruszające netykietę i regulamin portalu będą usuwane. Przeczytaj nasz regulamin

Imię:
Tytuł:
Komentarz:



Kod antyspamowy:* Code