
Powiat leszczyński to prawdziwa gratka dla rowerzystów. Trakty dla miłośników jednośladów można znaleźć w każdej z siedmiu gmin. Ale są również pewne braki, które zaczęto uzupełniać dopiero niedawno.
Na przykład dopiero w tym roku powstała ścieżka rowerowa z Leszna do Osiecznej, prowadząca przy szosie łączącej te miejscowości. Do tej pory rowerzyści mieli tu jedynie do dyspozycji znacznie dłuższy trakt prowadzący lasem.
Ponad 600 km
Organizacja Turystyczna Leszno – Region wydała dwie mapy prezentujące trasy rowerowe w powiecie leszczyńskim oraz sąsiadującej z nim gminie Przemęt. Na dwóch mapach: „części zachodniej” oraz „części wschodniej” pokazano ponad trzydzieści dróg dla rowerzystów. Łączna długość prezentowanej sieci to ponad 600 km.
– Opracowane trasy są interesujące dla każdego rowerzysty – zarówno dla wytrawnych cyklistów, jeżdżących regularnie, jak również dla tych, którzy z takiej formy aktywności korzystają jedynie od czasu do czasu – mówi Anna Dziamska, kierownik Informacji Turystycznej w Lesznie. – Najdłuższa z proponowanych wycieczek liczy 44,5 km, a najkrótsza – 7,3. Ta druga doskonale nadaje się na rodzinne wypady. Trasy mają różny stopień trudności. Przebiegają zarówno przez tereny nizinne, jak i liczne wzniesienia oraz pagórki.
Na mapie zaznaczono przebiegający przez powiat leszczyński fragment Ziemiańskiego Szlaku Rowerowego, prezentującego walory południowej Wielkopolski. Ten szlak rozpoczyna się w Poznaniu, liczy ponad 270 km i przebiega, tworząc pętlę m. in. przez Kościan, Osiecznę, Leszno, Poniec, Gostyń i Krzywiń. Obie mapy można kupić w leszczyńskiej Informacji Turystycznej. Zaproponowane przez OT Leszno – Region szlaki rowerowe łączą się i krzyżują, co pozwala opracować własny plan podróży, odpowiadający oczekiwaniom i możliwościom rowerzystów.
Mają też swoje
Dróg rowerowych jest w powiecie mnóstwo i czasem trudno o ich koordynację. Poszczególne gminy mają bowiem wytyczone swoje trasy rowerowe. Część z nich znalazła się na wspomnianych mapach, a część widnieje jedynie w gminnych opracowaniach. Jednym z rowerowych pionierów jest Krzemieniewo. Gmina już kilka lat temu wytyczyła sieć ścieżek rowerowych, inwestując w ich oznakowanie. Wykaz i opis tras rowerowych wraz z mapą zamieszczono na stronie internetowej www.krzemieniewo.pl. Część krzemieniewskich traktów łączy się z drogami rowerowymi wytyczonymi w sąsiednich gminach. Jedna z nich wiedzie do Jeziora Łoniewskiego w gminie Osieczna.
– W naszej gminie jest bardzo wiele dróg rowerowych. Miłośnicy jednośladów mogą zapoznać się z ich szczegółowym opisem, zaglądając do „Zeszytów Osieckich”. W niektórych miejscach w terenie brakuje oznakowań, jednak wkrótce zostaną one uzupełnione – informuje Aldona Korbik z Urzędu Miasta i Gminy w Osiecznej.
Przy szosie do Boszkowa
Ciekawą sieć dydaktycznych ścieżek rowerowych opracowało Nadleśnictwo Włoszakowice. Tu również zadbano o wydanie folderu. Na trasie można zwiedzić m. in. arboretum w Krzyżowcu, w którym znajdują się ciekawe i niespotykane na co dzień w regionie gatunki roślin oraz ochronkę dla zwierząt przy leśniczówce Koczury, gdzie dodatkowo można podziwiać różne rodzaje ptactwa. Większość ścieżek wiedzie lasami, a miłośników aktywnej turystyki tu nie brakuje. Niektórzy np. przyjeżdżają w rejon Krzyżowca samochodami, rozpakowują rowery i ruszają na rekonesans leśnych ścieżek rowerowych zaproponowanych przez włoszakowickie nadleśnictwo.
Do dyspozycji turystów jest też wiodąca przez tereny kilku gmin, częściowo lasami, droga rowerowa z Leszna do Boszkowa. Jej stan pozostawia jednak wiele do życzenia. Przydałaby się trasa podobna do tej, która wiedzie z Leszna do Osiecznej, a więc wytyczona wzdłuż szosy. Miłośnicy jednośladów mają tu do dyspozycji fragment wzdłuż drogi Leszno – Święciechowa.
Wójt Włoszakowic Stanisław Waligóra mówi, iż gdy jeszcze za czasów poprzednich władz powiatowych budowano obwodnicę Święciechowy oraz przebudowywano drogę Leszno – Jezierzyce Kościelne, „namawiał” powiat, by zainwestowano również w budowę drogi rowerowej. Podobne sugestie padły, gdy przymierzano się do przebudowy odcinka Jezierzyce – Włoszakowice.
– Ani poprzednie, ani obecne władze powiatowe nie były zainteresowane budową drogi rowerowej. Rozumiem, że górę wzięły kwestie finansowe i że chciano jak najdalej „pociągnąć” asfalt. Można było jednak zawrzeć ścieżkę w projekcie przebudowy drogi i dalej zapisać ją w pozwoleniu na budowę, co w przyszłości dawałoby możliwość dla jej wybudowania. Wykonanie projektu to bowiem duże przedsięwzięcie i szanse, że powstanie on na potrzeby samej ścieżki, są znacznie mniejsze – ubolewa Stanisław Waligóra. – Nawet gdyby powiat nie miał pieniędzy na budowę trasy rowerowej, warto byłoby mieć ścieżkę w pozwoleniu na budowę. Przy dobrej współpracy powiatu z gminą może i pieniądze by się znalazły.
Będzie fragment
Jak dodaje szef włoszakowickiego samorządu, w samych Jezierzycach można by poszerzyć istniejący chodnik i stworzyć ciąg pieszo – rowerowy.
Natomiast przy trasie z Jezierzyc do Włoszakowic, zdaniem wójta, nie byłoby problemu z wykorzystaniem na potrzeby ścieżki przydrożnego pasa przeciwogniowego, terenu należącego do Skarbu Państwa, lecz administrowanego przez Lasy Państwowe, czyli w tym rejonie przez Nadleśnictwo Włoszakowice.
– Powiat planuje teraz przebudowę drogi z Włoszakowic do Boszkowa. Tu ma już powstać ścieżka rowerowa. Niestety, z projektu wynika, że od szosy będzie ją oddzielał tylko krawężnik, co pod znakiem zapytania stawia pełne bezpieczeństwo jej użytkowników. Szkoda, iż powiat nie zainwestował w wykup gruntów spoza pasa drogowego, by trakt dla rowerzystów bardziej odseparować od szosy – kończy Stanisław Waligóra.
ANNA MAĆKOWIAK
Dodaj artykuł do: