Komentarze

Mamy przechlapane
Za zaborow Pruskich, Rosyjskich i Austriackich w 19 wieku miliony Polakow uciekalo z Polski do Ameryki aby tam byc wolnym i zyc w miare dobrze..rozum...
Więcej...

Tragedia w Kościanie (galeria)
A mi się wyświetla zawsze takie coś przy dodawaniu komentarza: "Jeżeli nie będzie odnosił się do tematu zostanie usunięty." Więc może te powyżej zosta...
Więcej...

Tragedia w Kościanie (galeria)
Skąd się biorą tacy ludzie? Nieważne o czym artykuł ten musi o PISie wypisywać. Tragedia się zdarzyła, uszanuj to i milcz psycholu!
Więcej...

Kontrowersje Drukuj Email
Kiedy odszkodowanie?
07.02.2012.
ImageBudowa obwodnicy S5 między Kaczkowem i Korzeńskiem trwa w najlepsze, a tymczasem 13 rolników z Gołaszyna i Rojęczyna wciąż jeszcze nie otrzymało odszkodowania za przejętą ziemię.

O tam, gdzie ten lasek była moja ziemia – z rozjeżdżonej przez ciężarówki drogi doskonale widać byłe pole Piotra Krawca, ale dojechać do niego nie sposób. Plac budowy, wstęp wzbroniony. Po polu zostało tylko wspomnienie, teraz przebiega tam żółta wstęga piachu i uwijają się ekipy drogowców. Na ziemi Piotra Krawca powstaje „ekspresówka”. Powstaje na ziemi, za którą Skarb Państwa nie zapłacił jeszcze ani grosza.

Dwa operaty

Pod budowę obwodnicy drogi ekspresowej S5 na odcinku od Kaczkowa do Korzeńska Skarb Państwa przejął około tysiąca działek należących do około 300 właścicieli. Zdecydowana większość z nich otrzymała za przejęte grunty i obiekty odszkodowanie. Ale w przypadku 13 rolników sprawa ciągnie się do dzisiaj. I wcale nie widać jej końca. Wszystko przez bałagan przy wycenach gruntów. Rozpiętość wycen była ogromna: od 20 do 65 zł za metr kwadratowy ziemi. To musiało budzić emocje.

Pierwszy operat, czyli wycena, którą zrobiono dla naszej ziemi, zakładał, że zapłacą nam od 27 do 29 zł za metr kwadratowy – opowiada Krzysztof Skupin, jeden z 13 rolników. – Te wyceny nas zadowalały. Ale kiedy pojechaliśmy do wojewody do Poznania, na rozprawy, podczas których miały zapaść ostateczne decyzje o wypłacie odszkodowania, okazało się, że w aktach sprawy znalazł się drugi operat z niższą wyceną ziemi.

W drugim operacie cena wynosiła od 23 do 24 zł za metr kwadratowy. Kilka złotych różnicy oznaczało, że ktoś kto oddawał na przykład hektar ziemi otrzymałby o 30.000 zł mniej niż myślał. Wśród 13 rolników, których dotyczy sprawa są tacy, którzy pod S5 oddali kilka arów, ale są też tacy, którym zabrano po kilka hektarów ziemi. Na nową cenę się nie zgodzili.

Decyzja mimo protestu

Postanowiliśmy walczyć o swoje – mówi Skupin. – I powołaliśmy swojego rzeczoznawcę. On wycenił naszą ziemię od 36 do 60 zł za metr kwadratowy.

Mimo to w kwietniu ubiegłego roku wojewoda wielkopolski wydał decyzje, w których określił wysokość odszkodowań na poziomie drugiego, niższego operatu szacunkowego i nakazał Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad wypłatę pieniędzy rolnikom. 

Od tej decyzji odwołaliśmy się do ministra infrastruktury – mówi Maciej Gasik z Gołaszyna.

Pod koniec ubiegłego roku z ministerstwa infrastruktury do rolników, którzy się odwołali do decyzji wojewody, zaczęły docierać pisma, z informacjami, że ich odwołania zostały uwzględnione. Minister uchylił decyzje wojewody z kwietnia nakazał mu ponownie rozpatrzyć sprawy. A to oznacza, że cały proces wyliczania odszkodowania ruszy od początku.

Wszystko się ślimaczy i trwa miesiącami, a my wciąż nie wiemy, ile pieniędzy dostaniemy za ziemię, która nam już dawno odebrano – mówi K. Skupin.

Może dwa miesiące

Spytaliśmy o to w Wielkopolskim Urzędzie Wojewódzkim.

Został już powołany biegły celem określenia wartości nieruchomości przejętych na cele drogowe – informuje Tomasz Stube, rzecznik prasowy wojewody wielkopolskiego. – Na tym etapie nie sposób określić wysokości odszkodowania. Sporządzone do tej pory w opisanych sprawach wyceny nie mogą być wykorzystane do tego celu, ponieważ zostały zakwestionowane przez organ nadzoru, jak również zmianie uległy uwarunkowania prawne. Powołany w postępowaniu biegły został zobowiązany do sporządzenia opinii w terminie 30 dni od dnia doręczenia postanowień o jego powołaniu. Następnie musimy umożliwić stronom zapoznanie się ze sporządzoną wyceną oraz wniesienia ewentualnych uwag i zastrzeżeń.

Jak długo potrwa procedura?

W przypadku braku zastrzeżeń stron do wycen, decyzje będą mogły być wydane w przybliżeniu w ciągu najbliższych dwóch miesięcy – mówi T. Stube. – Należy jednak pamiętać, iż termin ten w znacznym stopniu uzależniony jest od liczby pytań, wniosków i zarzutów składanych przez strony postępowania w sprawie, co do których organ lub biegły muszą się ustosunkować. Wówczas terminy te będą dłuższe.

Tracimy już cierpliwość – odpowiadają rolnicy. – Jak będzie trzeba, to zablokujemy budowę drogi i może to pospieszy urzędników.   
 
(aj)
 
 
Dodaj artykuł do:



Komentarze (3)
RSS komentarzy
1.
zlodzieje
07-02-2012 21:16
andy - Gość
Jakie to polskie. 
System sie zmienil 
ryje i metody te same.
2.
chciwi
07-02-2012 23:59
magda - Gość
I niech czekają.Ciekawe ,że z pośród 300 rolników "aż" 13 niezadowolonych.Jak im pieniędzy za mało niech państwo da im tyle gruntu co zabrało.Ciekawe co wtedy zrobią
3.
chciwi
12-03-2012 08:49
gołaszyniacy - Gość
Po co słuchali mądrej pani z Gołaszyna namieszała wam w głowach, wszyscy pozostali gospodarze są zadowoleni , bo takiej kasy jaką dostali to nigdy w życiu by się nie dorobili z tej ziemi. Chytry dwa razy traci :cry :cry :cry

Napisz komentarz

Komentarze naruszające netykietę i regulamin portalu będą usuwane. Przeczytaj nasz regulamin

Imię:
Tytuł:
Komentarz:



Kod antyspamowy:*CAPTCHA Image
[ Inny obrazek ]

 
« poprzedni artykuł   następny artykuł »

Aktualności

Sonda

Jak szybki masz internet?
Advertisement

KUP E-WYDANIE NASZEGO TYGODNIKA!

Image

DODATEK ROLNICTWO
Copyright © 2005 - 2011 Panorama Leszczyńska        Opracowanie strony: NewsNet        Grafika: webSylium                                 Serwer: Logo EasyWWW