
Nie było niespodzianki w pierwszym spotkaniu o wejście do Final Four Pucharu Polski koszykarek. Tęcza Leszno i tym razem nie dała rady faworyzowanej Enerdze, ulegając w Trapezie rywalkom bardzo wyraźnie (61:81).
Pierwsza połowa tego pojedynku była jednak dość wyrównana, a szczególnie pierwsze 10 minut, kiedy prowadzenie przechodziło z rąk do rąk. W tym okresie doskonale grała Ewelina Gala, która ,,trzymała" gospodyniom wynik. W samej końcówce I kwarty akcję (2+1) przeprowadziła Sepulveda, a po chwili trafiła też Page i kwarta zakończyła się wynikiem (15:19).
Tęcza świetnie rozpoczęła drugą ,,ćwiartkę" bo od ,,trójek" Moszak i Gali. Gdy po chwili jeden rzut wolny wykorzystała Kuncewicz Tęcza ponownie znalazła się na prowadzeniu (22:21). Niestety po raz ostatni...
Później zaczęły dominować ,,Katarzynki" Pierwszą część zakończył celny rzut debiutującej w pierwszym zespole Tęczy Darii Łodziewskiej, która ustaliła wynik do przerwy na (33:42).
Taka około 10-punktowa różnica na korzyść podopiecznych trenera Omanica utrzymywała się przez większą część III kwarty. Końcówka tej odsłony znów jednak należała do przyjezdnych, które powiększyły przewagę do 16 punktów (53:69).
Ostatnie minuty spotkania już niewiele mogły zmienić. Energa przypieczętowała swój sukces w hali Trapez, a cały mecz zakończył się bardzo przekonującym zwycięstwem teamu z Grodu Kopernika (61:81). To sprawia, że Energa przed rewanżem w Toruniu może być już niemal pewna awansu do finału z udziałem czterech najlepszych zespołów.
Tęcza Leszno - Energa Toruń 61:81 (15:19, 18:23, 20:27, 8:12)
Punkty dla Tęczy zdobywały: Gala 22, Kuncewicz 14 (11 zb), Grabowska 8, Bednarczyk 6, Moszak 5, Freeman 4, Łodziewska 2, Chomicka 0, Janowicz 0.
Najwięcej dla Energi: Page 20, Sepulveda 16, Maksimovic 13, Ratajczak 10. (andre/fot.archiwum).
Dodaj artykuł do: