Komentarze

Mamy przechlapane
Za zaborow Pruskich, Rosyjskich i Austriackich w 19 wieku miliony Polakow uciekalo z Polski do Ameryki aby tam byc wolnym i zyc w miare dobrze..rozum...
Więcej...

Tragedia w Kościanie (galeria)
A mi się wyświetla zawsze takie coś przy dodawaniu komentarza: "Jeżeli nie będzie odnosił się do tematu zostanie usunięty." Więc może te powyżej zosta...
Więcej...

Tragedia w Kościanie (galeria)
Skąd się biorą tacy ludzie? Nieważne o czym artykuł ten musi o PISie wypisywać. Tragedia się zdarzyła, uszanuj to i milcz psycholu!
Więcej...

Sport - Inne Drukuj Email
Motocrossowcy ćwiczą po amerykańsku
04.02.2012.
ImageSala sportowa przy Szkole Podstawowej w Śmiglu stała się bazą treningową żużlowców i motocrosowców. Zajęcia prowadzi Tomasz Frąckowiak. Zimą ładują tam swoje akumulatory znane nazwiska – żużlowcy, którzy nie startują w Unii Leszno – Rafał Okoniewski, Krzysztof Kasprzak, Adam Skórnicki, Norbert Kościuch. Spotykają się dwa razy w tygodniu. Jeszcze poprzedniej zimy ćwiczył z nimi Rafał Dobrucki.

Żużlowcy ćwiczą w poniedziałki i środy, motocrossowcy – we wtorki i czwartki.  Motocrossowcy reprezentują Racing Club Leszno. Dwunastu ćwiczących. Trener od razu narzuca szybkie tempo. Nie ma czasu na odpoczynek. Rozciąganie mięśni, ćwiczenia z ciężarkami, bieg, podciąganie na drabince. Zajęcia są urozmaicone. Pierwsze krople potu pojawiają się już po kwadransie.

Sami się zgłaszają

Zimowa zaprawa zaowocuje w sezonie, gdy wsiądą na motory – twierdzi trener Frąckowiak. – Pracuje się z nimi bardzo dobrze. Zdyscyplinowani, wiedzą czego chcą. Inaczej wyglądają treningi żużlowców i inaczej motocrossowców. W przypadku tych drugich musimy wypracować kondycję, siłę, zwinność na 1,5 – 2 godziny rywalizacji, natomiast w przypadku żużlowców na półtorej minuty maksymalnego wysiłku, szybka regeneracja i kolejny wysiłek.

RC Leszno powiększyło swoje szeregi. W jego barwach wystartują nowi – Sebastian Kałużny z Gaworzyc, dotychczas startował w klubie z Dobromila (założonym przez Przybyszów), Artur Bajer z Gostynia, Dominik Bolewicz z Krzemieniewa (jeździł w barwach AP Głogów), Michał Andrzejewski ze Stęszewa. Ponadto przygotowujący się do egzaminu licencyjnego Patryk Łakomy i Jakub Pędziwiatr.

Zawodnicy sami się zgłaszają – nie kryje zadowolenia założyciel i prezes klubu, Jakub Majchrzak, który ma na koncie najwięcej sukcesów spośród leszczynian. Dotychczas jeździł w AP Głogów, ale od nowego sezonu wystartuje już jako RC Leszno. Dla Głogowa pojedzie jedynie w mistrzostwach Polski cross – country.

Rajdowiec wśród motocyklistów

Zawodnicy RC Leszno wiedzą, że od Majchrzaka mogą się dużo nauczyć. On zresztą nie robi tajemnic i dzieli się swoim doświadczeniem. Nawet teraz, gdy zimą spotykają się na ćwiczeniach ogólnorozwojowych. Kluczem do sukcesu wydaje się być dobra atmosfera. Przykład stanowią najmłodsi, którzy szybko znaleźli wspólny język z nowymi kolegami. 

Ćwiczą nie tylko zawodnicy, ale również mechanik Przemysław Strużyna oraz Sławomir Kowalski. Ten drugi zerwał z motocrossem po wypadku w Zaborowie. Doznał kilku obrażeń i odstawił motor. Przyznaje, że uczynił to z bólem serca. Naciskała rodzina, martwiąc się o zdrowie męża i taty. Kowalski ze sportem jednak nie zerwał. Przygotowuje się do sezonu rajdów off road. Do rajdów terenowych buduje auto własnej konstrukcji. Maszyna posiada nie tylko moc (silnik od BMW – 300 KM, poj. 4000), ale też niezbędne wyposażenie. 

Już w marcu Kowalski wystartuje w Wielkopolskiej Lidze Przeprawowej. W planach ma równie udział w Pucharze Polski (trzy rundy zawodów). Prawdopodobnie będzie pionierem z naszego regionu na tym szczeblu rywalizacji. W maju chce sprawdzić się w Magam Trophy w Miastku. Pan Sławek tworzy załogę z synem. 16 – letni Kamil doskonale czyta mapę i sprawdza się w roli pilota. 

To jest człowiek, który zaraził mnie motocrossem – wtrąca Grzegorz Jankowiak, wskazując na Kowalskiego. – Zawsze mogę na niego liczyć. Po zawodach przyśle SMS-a, podtrzyma na duchu, gdy coś nie wyjdzie. Z motocrossu przerzucił się na rajdy terenowe i tam się realizuje.

Z kości do ości

Jankowiak razem z Majchrzakiem i Wiktorem Chudzińskim stanowią trzon Racing Clubu. Prezes przez 1,5 miesiąca treningów zrzucił na wadze 7 kg. Koledzy żartują, że: ,,z kości do ości’’, bo Majchrzak i tak przez cały sezon imponuje sportową sylwetką.

Drugą zimę trenujemy w Śmiglu i jesteśmy zadowoleni. Zarówno współpraca z trenerem Frąckowiakiem, jak i zajęcia przez niego prowadzone są w pełni profesjonalne – ocenia Jakub Majchrzak, który po treningu zaprezentował film z zajęć motocrossowców w Stanach Zjednoczonych.

Wykonują podobne ćwiczenia do naszych – kiwali głową z niedowierzaniem reprezentanci RC Leszno. Trener wcześniej nie widział tego nagrania, sam planuje ćwiczenia.  

Kolegom chyba trochę pozazdrościł mechanik Przemek. Dołączył do trenujących kolegów, już nawet przygotował sobie motocykl i niewykluczone, że na wiosnę zobaczymy go w akcji.

W sezonie w warsztacie spędzam często po 12 godzin dziennie. Rok temu sen z powiek spędzały nowe Hondy, a raczej ich awaryjność. Sprzęgła przy nich paliły się na potęgę. Zimą z kolei koncentrujemy się na przeglądzie sprzętu i szukamy nowych rozwiązań technicznych – mówi Przemysław Strużyna.

Teraz Śmigiel, potem Włochy

W zajęciach aktywnie uczestniczy Sebastian Kałużny, który na trening do Śmigla dojeżdża 80 kilometrów. Z zawodnikami z Leszna ćwiczy pierwszy sezon. Na koncie ma kilka sukcesów i jego występy w ekipie RC zaowocują kolejnymi.

Trening pod okiem szkoleniowca, to dużo lepiej, niż gdy przygotowywałem się indywidualnie. Większa mobilizacja, profesjonalizm i w ogóle. Jest bardzo dobry trener. Odległość nie ma znaczenia. Jadąc na zawody często przejeżdżam przez Leszno. Teraz będę miał się gdzie zatrzymać – uśmiecha się Kałużny.

Dzisiaj już wiadomo, że po zimowych treningach ogólnorozwojowych następnym etapem będą jazdy na motocyklu. Jeśli zima się przedłuży, RC wzorem poprzednich lat wyjedzie do Włoch. Leszczynianie wybrali tory i czekają, co dalej z pogodą w Polsce. Na 10 – 12 dni do Włoch ma pojechać 8 zawodników. Klub przygotował regulamin, z którego jasno wynika za co w tym roku przysługują nagrody. Za dobre wyniki przewidziano bonusy – zwrot kosztów opłaty startowej, czy też paliwa zużywanego podczas sportowej rywalizacji.

RC na wiosnę rozpocznie nabór adeptów motocrossu. Chłopcy będą mogli zacząć jeździć na crossie. Klub w tym celu zakupi dwa motocykle (za dotację z Urzędu Miasta Leszna – 5 tys. zł na pierwsze półrocze). Sprzęt dla chłopców zostanie odpowiednio dobrany – pojemność silnika 50 ccm.

Trening w Śmiglu powoli dobiega końca. Zawodnicy są zmęczeni, ale zadowoleni. Lekko utyka Patryk Łakomy. Coś się stało?

Chyba złamałem palec u nogi – zgłasza zawodnik.

Nie martw się, jutro przestanie boleć. Dwa, trzy tygodnie i się zrośnie – pociesza żartobliwie kolegę Grzegorz Jankowiak.

Zajęcia w sali mają odbywać się przez cały luty. W marcu zaplanowano pierwsze jazdy na crossie.

MARIUSZ CWOJDA
 
 
Dodaj artykuł do:



RSS komentarzy

Napisz komentarz

Komentarze naruszające netykietę i regulamin portalu będą usuwane. Przeczytaj nasz regulamin

Imię:
Tytuł:
Komentarz:



Kod antyspamowy:*CAPTCHA Image
[ Inny obrazek ]

 
« poprzedni artykuł   następny artykuł »

Aktualności

Sonda

Jak szybki masz internet?
Advertisement

KUP E-WYDANIE NASZEGO TYGODNIKA!

Image

DODATEK ROLNICTWO
Copyright © 2005 - 2011 Panorama Leszczyńska        Opracowanie strony: NewsNet        Grafika: webSylium                                 Serwer: Logo EasyWWW