
Mniej więcej tak tłumaczyli się dwaj mężczyźni z okolic Gostynia, których zatrzymano za włamania do samochodów. Grozi im do 10 lat więzienia.
Serią włamań do samochodów osobowych na terenie powiatu gostyńskiego kryminalni zajmowali się od początku roku. Zaczęło się od kradzieży z włamaniem do volkswagena golfa.
- 31 grudnia w Pudliszkach nieznany sprawca wyłamał zamek w drzwiach samochodu i ukradł z środka radioodtwarzacz o wartości 100 złotych - mówi Sebastian Myszkiewicz, rzecznik Komendy Powiatowej Policji w Gostyniu. - Złodziejami okazali się dwaj bracia, Hubert i Kamil Z.
W toku postępowania na jaw wyszły nowe fakty z przeszłości rodzeństwa. Mężczyźni mają na swoim koncie także inne przestępstwa.
- Tej samej grudniowej nocy, oprócz volkswagena obrobili też fiata cinquecento, z którego także ukradli radioodtwarzacz - dodaje Myszkiewicz. - W sumie udowodniliśmy im kilka włamań, których dokonywali na terenie powiatu w 2010 i 2011 roku.
Bracia specjalizowali się w sprzęcie radiowym. Wymontowywali z okradanych samochodów głośniki, radia, odtwarzacze i inny sprzęt nagłaśniający. Część łupów udało się odzyskać i oddać prawowitym właścicielom.
- Podczas przesłuchania obaj zatrzymali przyznali się do winy i wyjaśnili, że przestępstw dokonywali w celach zarobkowych - dodaje Myszkiewicz. (DrA)
Dodaj artykuł do: