
Z początkiem roku Polacy zyskali kolejną możliwość oszczędzania pieniędzy na przyszłą emeryturę w ramach tzw. trzeciego filaru. Indywidualne Konta Zabezpieczenia Emerytalnego pozwalają na gromadzenie pieniędzy z jednoczesnym uzyskaniem ulgi w podatku dochodowym. Czy jednak odkładanie pieniędzy w ramach IKZE jest bardziej opłacalne niż korzystanie z Indywidualnych Kont Emerytalnych (IKE), formuły istniejącej od ośmiu lat, ale wciąż mało popularnej?
Inna ulga, inny limit
Pierwsza z dwóch głównych różnic między IKE a IKZE to korzyści podatkowe. W przypadku IKE lokujemy pieniądze bez żadnej ulgi podatkowej, natomiast wypłata zgromadzonych środków odbędzie się już bez podatku. Inaczej jest w przypadku nowego na rynku IKZE – wpłaty pieniędzy można odpisać od podstawy opodatkowania (wpisuje się tę kwotę w formularzu PIT, podobnie jak np. ulgę na internet), ale za to w przyszłości uzbierany w tej formule kapitał stanie się przychodem opodatkowanym według obowiązującej wówczas skali (dziś to 18 i 32 proc.). Zatem co fiskus podaruje teraz, odbierze po latach.
Druga cecha charakteryzująca IKE i IKZE to roczne limity wpłat. W pierwszym wariancie jest to równowartość trzykrotnego średniego wynagrodzenia (obecnie ponad 10 tys. zł). W IKZE limit jest znacznie niższy, wynosi maksymalnie 4 proc. podstawy wymiaru świadczeń na ubezpieczenia społeczne. W przypadku osoby zarabiającej np. 3.500 zł brutto, suma rocznych składek będzie ograniczona do 1680 zł. Dla najmniej zarabiających limit wpłat na IKZE wynosi tylko ok. 665 zł rocznie. Maksymalna suma wpłat to ok. 4 tys. zł.
– W zasadzie ani wykonywany zawód, ani wiek nie mają wpływu na to, który z produktów: IKE czy IKZE jest korzystniejszy – tłumaczy Paweł Czaplicki, doradca finansowy z leszczyńskiego oddziału Goldenegg. – Jedynym istotnym kryterium jest wysokość składki. W przypadku osób prowadzących działalność gospodarczą, dla których podstawa wymiaru składki wynosi 60 proc. przeciętnej płacy, maksymalna suma rocznych składek na IKZE będzie wynosić mniej niż tysiąc złotych. Właściwie tylko ta grupa wyjątkowo boleśnie będzie odczuwać ograniczenia wysokości wpłat na IKZE. Dla niej korzystniejsze wydają się być IKE. Jest to o tyle istotne, że wysokość naszej przyszłej emerytury będzie bezpośrednio zależna od wysokości wpłat.
Bogactwo IKE, start IKZE
IKE funkcjonują na rynku finansowym już osiem lat, ale przebojem się dotąd nie stały. Pieniądze na przyszłą emeryturę można inwestować w bardzo szeroką gamę produktów finansowych – od inwestycji w obligacje państwowe czy lokaty bankowe, poprzez nabywanie jednostek uczestnictwa funduszy inwestycyjnych, aż po IKE funkcjonujące jako konta maklerskie. Paweł Czaplicki z Goldenegg tłumaczy, że każdy może dopasować produkt typu IKE do własnych potrzeb, wiedzy o rynkach finansowych, skłonności do ryzyka, najlepiej po bezpłatnej konsultacji z doradcą finansowym. IKZE z kolei jest to produkt nowy i obecnie na rynku znajduje się zaledwie kilka ofert tego typu. Wybór zatem jest jeszcze niewielki.
Przy decydowaniu się na dobrowolny trzeci filar należy pamiętać, że inwestowane pieniądze są pomniejszane o różne opłaty (za otwarcie konta, dystrybucyjna, za zarządzanie, za ochronę ubezpieczeniową, za przedterminową wypłatę), pobierane przez instytucje oferujące IKE i IKZE. Na rynku znajdują się jednak oferty IKE, które nie przewidują pobierania części opłat. System IKZE dopiero tworzy się, więc nie ma jeszcze darmowych usług, a proponowane opłaty należą do wysokich. W 2012 r. możliwe jest także przeniesienie zgromadzonych pieniędzy w IKE do IKZE, zazwyczaj jednak instytucje zarządzające IKZE żądają za to opłaty. Warto bardzo uważnie przyjrzeć się więc wysokościom opłat pobieranych przez instytucje finansowe, bo bardzo często są one na tyle znaczące, że ,,zjedzą’’ znaczną część ulgi podatkowej przysługującej za wpłaty na IKZE.
Odkładajmy, gdzie się da
Wypłaty przyszłych emerytur z obu źródeł, bez względu na to, czy to kwota jednorazowa czy rozłożona w ratach, będzie w całości zwolniona z podatku od zysków kapitałowych (obecnie tzw. podatek Belki wynosi 19 proc.). Będzie to jednak możliwe tylko po osiągnięciu wieku emerytalnego (dla IKE to 60 lub 65 lat, a dla IKZE – zawsze 65 lat). W przypadku IKZE jednorazowa wypłata znacznej kwoty emerytury dla dobrze zarabiających może jednak oznaczać konieczność zapłacenia podatku dochodowego nawet w wysokości 32 proc. Natomiast wcześniejsza wypłata pieniędzy zgromadzonych na IKE i IKZE oznacza konieczność zapłacenia tzw. podatku Belki.
– Warto oszczędzać na emeryturę w jakikolwiek sposób. Jeśli nie odpowiada nam formuła zarówno IKE, jak i IKZE, mamy do wyboru m.in. plany systematycznego oszczędzania w ramach funduszy inwestycyjnych, produkty typu unit-link, tj. polisy ubezpieczeniowe o zminimalizowanej funkcji ochronnej na rzecz inwestycyjnej. Są również lokaty terminowe, obligacje państwowe i inne papiery wartościowe uważane za bezpieczne. Największym błędem jest zaniechanie oszczędzania i liczenie na cud w przyszłości. Reforma emerytalna została oparta na trzech filarach, w tym dwóch obowiązkowych. Uważam, że każdy dorosły Polak ma obowiązek wobec samego siebie, jako przyszłego emeryta, gromadzić środki także w ramach trzeciego filaru – tłumaczy Paweł Czaplicki.
(ram)
Dodaj artykuł do: