Komentarze

Tragedia w Kościanie (galeria)
A mi się wyświetla zawsze takie coś przy dodawaniu komentarza: "Jeżeli nie będzie odnosił się do tematu zostanie usunięty." Więc może te powyżej zosta...
Więcej...

Tragedia w Kościanie (galeria)
Skąd się biorą tacy ludzie? Nieważne o czym artykuł ten musi o PISie wypisywać. Tragedia się zdarzyła, uszanuj to i milcz psycholu!
Więcej...

Mamy przechlapane
Niestety nasz kraj za jakieś pięć miesięcy (ok.150 dni) znajdzie się w dużo gorszej sytuacji niż Grecja. Nasi okupanci doskonale zdają sobie z tego sp...
Więcej...

Wywiad Drukuj Email
Kiedy rodzice przesadzają?
28.01.2012.
ImageO zajęciach dodatkowych, na które wysyłają swoje dzieci rodzice, rozmawiamy z dr Ewą Karmolińską–Jagodzik, psychologiem i pedagogiem Wyższej Szkoły Humanistycznej w Lesznie.
 
 
 

 

Z każdym rokiem przybywa atrakcyjnych zajęć dodatkowych dla dzieci i nie byłoby w tym nic złego, gdy nie postawa sporej grupy rodziców, którzy przesadzają zapisując potomka na kilka z nich jednocześnie.
Żyjemy w takich czasach, że zajęcia dodatkowe i rozwijanie pasji dziecka na stałe wpisują się w jego rozwój. Dążymy do systemu, w którym człowiek jest wszechstronnie wykształcony. Skończyły się czasy prostej edukacji i podejmowania pracy w danym zawodzie oraz jednej firmie. Uczestnictwo w zajęciach dodatkowych ma wiele plusów i powoduje, że dziecko od małego przygotowuje się do zachodzących w dorosłym życiu zawodowym zmian. Dziś formę wychowania podwórkowego wyparły formy halowe.


Czy rodzice powinni trzymać się jakiś zasad przy doborze zajęć dodatkowych?
Tak jak przesadne było kiedyś wypuszczanie dziecka na podwórko na całe popołudnie, tak samo przesadne będzie wożenie dziecka z jednych zajęć dodatkowych na drugie. Trzeba zachować równowagę. Nie może być tak, że w efekcie dziecko wychowywane jest przez instytucje. W takiej sytuacji rodzic nie może mieć potem pretensji, że coś poszło nie tak. Kilkulatek powinien korzystać z zajęć dodatkowych, ale w takiej ilości, że będzie jednocześnie miał możliwość nawiązywania bliskich relacji we własnym domu. Prawda jest niestety taka, że część opiekunów – pod płaszczykiem działania dla dobra potomka – zwyczajnie pozbywa się syna lub córki z domu. To prostsze rozwiązanie, bo kiedy dziecka nie ma w domu nie rodzą się konflikty. W mojej opinii jest to lenistwo ze strony dorosłych i czysty egoizm.


Zatem lepiej, by dziecko nie miało zbyt napiętego grafiku?
Oczywiście: lepiej mniej zajęć, a konkretnie. Co to znaczy? Że dziecko nie biega od zajęcia do zajęcia wszystko opanowując po łebkach, lecz skupia się na jednej czy dwóch rzeczach dodatkowych, starając się być coraz lepszym w tym, co robi. To też nauka, z której skorzysta w przyszłości, bo będzie potrafiło dokonywać wyborów, brać za nie odpowiedzialność i w efekcie działać z pasją.


A jeśli zechce zrezygnować z zajęć?   
Rzeczywistość często wygląda tak, że maluch wybiera różnorodne zajęcia dodatkowe, zachłystuje się nimi i chodzi na nie podekscytowany do czasu aż prowadzący zaczyna od niego czegoś wymagać. I nagle mówi rodzicom, że już mu się znudziło i szuka nowego hobby. To najgorsze z możliwych rozwiązań. Rodzic powinien od początku wyjaśnić dziecku, że nawet hobby wymaga trochę wysiłku i zachęcać je do ćwiczenia w domu. To dotyczy wszystkich form aktywności zarówno sportowej, jak i muzycznej czy kulturalnej. Jeśli dziecko nie ma ambicji i chodzi na zajęcia tylko dlatego, że wspaniale czuje się w grupie, ale nie liczmy na jego sukcesy w danej dziedzinie. Bez dodatkowych treningów w domu nie zostanie świetnym tancerzem. Z drugiej strony, jeśli zajęć jest bardzo dużo i w każdej sferze dziecko jest maksymalnie zaangażowane to jest kandydatem na pracoholika, który w przyszłości nie będzie umiał wypoczywać i przebywać sam ze sobą.


Dziecko powinno przebywać samo ze sobą?

Oczywiście! Aby poznać siebie musi samo ze sobą pobyć, trochę się ponudzić. Nie powinno określać własnej tożsamości wyłączne przez pryzmat innych ludzi czy zajęć dodatkowych. Jeśli dziecko marudzi, że samo się nudzi, można mu na początek pomóc tworząc listę zabaw, w których może uczestniczyć samodzielnie. Po jakimś czasie lista nie będzie już potrzebna.

Rozmawiała Karolina Bodzińska.  

 

Dodaj artykuł do:



Komentarze (3)
RSS komentarzy
1.
Kiedy rodzice ....
28-01-2012 21:07
Maria - Gość
Mam znajomych, którzy tak własnie zaaranżowali życie swojego syna.Po szkole 3 godziny zajęć w szkole muzycznej, nauka języka obcego i właśnie tańca. Pierwsze jeszcze rozumiem ale taniec?! Chłopiec nie ma czasu na kontakt z kolegami z osiedla, by pograć w piłkę. prawdą jest, że dziecko pozostając w domu jest przyczyną wymiany zdań między tatą i mamą. Jeden karci drugiego by zajął się dzieckiem. - to fakt! innych sporów, ze swojego życia w swoim domu rodzinnym czy u siebie nie pamiętam.Obserwując dzisiejszych rodziców,ich tempo pracy,wpadających do domu każdy z laptopem , z listą niezałatwionych zawodowych sprawa "na wczoraj", nie dziwię się, że pozbywająsię dziecka pod pozorem kształcenia. W rzeczywistości jest to jednak pozbycię się go z domu by nie przeszkadzał. Żałosne jest to ich dzisiejsze życie a tym bardziej dzieciaka oddanego, jak pani mówi, na wychowanie instytucjom.Nie mniej wyrośnie im dziedzic, który za brak zainteresowania odpłaci się tym samy - też ich odda do instytucji - spokojnej starości niestety! Ale to dotyczy ludzi z grupy "dobrze zarabiających", bo w przeciętnej rodzinie nie ma pieniedzy na "podrzucanie" dziecka na jakiekolwiek zajęcia i pozostaje "podwórze", które też uczy może ważniejszego - życia w społeczeństwie!
2.
ciekawa
28-01-2012 22:53
cv - Gość
"Skończyły się czasy prostej edukacji i podejmowania pracy w danym zawodzie" z czego ostatnio się pani psycholog przekwalifikowała? a na co wkrócte zgodnie z wymogami czasów zamierza? bo jeśli na nic, to po co te utarte slogany wciskane ludziom od początku lat 90? :zzz
3.
Kiedy rodzice przesadzają
29-01-2012 14:30
Pittbull - Gość
cv - Nie wiem czy nie warto byłoby wrócić do czasów \\\"prostej edukacji\\\", by jednak każdy pracował zgodnie ze zdobytym wykształceniem. Dzisiaj ludzie z wyższym nalewają paliwo na stacjach,pracują \\\"na kasie w markecie albo -jak wczoraj w jednym z programów p.Gessler- pani pedagog pracowała w kuchni jako pomoc. Sądzę, że w ostatnich 20 latach zginęły wszelkie fabryki, przedsiębiorstwa, które poza produkcją czegoś polskiego, dawały ludziom wykształconym pracę! Powstały w to miejsce \\\"nowe fabryki\\\", wypuszczające licencjatów, magistrów o nikomu niepotrzebnych specjalnościach i niepotrzebnych ilościach! Wszystko to prywatne twory bez renomy, ale ciągnące od naiwnych sporą kasę, w tym Skarbu Państwa, który przez to nie dofinansowuje państwowych szkół i uczelni!Efekt to rozczarowanie absolwentów i pełna kasa krzewicieli nauki!Wreszcie po 60 latach sami się dowartościowali nasi PRL-owsy profesorowie, docenci i wieczni doktorzy, wspierając swoim autorytetem obecne \\\"wyższe \\\" szkolnictwo w miasteczkach powiatowych, by ich młodzieży do wiedzy było bliżej. Dlatego lata bezhołowia co do zapotrzebowania rynku, co mądrzejsi magistrowie zrozumieli sami! Jeden dyplom w dzisiejszych czasach to jakby człowiek nic nie miał.Stąd studiują na nowo 40 i 50-ciolatkowie! Poza tym cymbałom i nieukom poznanym w latach młodości ,mających jednak żyłkę do biznesu, ktoś jednak zapoznany z wiedzą doradzać musi, by kant wobec Skarbówki kantem nie był!A że czasem u takich i sumienie daje o sobie znać, to i psycholog jest potrzebny.Nieskonsumowanym przez \\\"rynek pracy bez pracy\\\" magistrom też psycholog pomoże, choćby czasowo żeby z nikomu nie potrzebnym dyplomem, kursem tańca czy gry na gitarze u psychiatry nie wylądowali.W CV 28, 30-latka szkoły są ale doświadczenia zawodowego brak! Żałosny czas, bo oni na kolejne studia nie mają gdzie zarobić a studia podyplomowe wymagają co najmniej 20 tys. zł.Ale mamy i takich, mamy! - spółka dofinansowana przez Miasto zapłaci za kształcenie a taki ani razu nawet o \\\"katedrę \\\" się nie oparł! Professoreee ! - za PRL-u nieobecność na wykładach nie dawała prawa do zaliczenia a co dopiero do egzaminu! Pieniądze nie śmierdzą a każdy sponsor mile widziany!O tempora, o mores!!!

Napisz komentarz

Komentarze naruszające netykietę i regulamin portalu będą usuwane. Przeczytaj nasz regulamin

Imię:
Tytuł:
Komentarz:



Kod antyspamowy:*CAPTCHA Image
[ Inny obrazek ]

 
« poprzedni artykuł   następny artykuł »

Aktualności

Sonda

Jak szybki masz internet?
Advertisement

KUP E-WYDANIE NASZEGO TYGODNIKA!

Image

DODATEK ROLNICTWO
Copyright © 2005 - 2011 Panorama Leszczyńska        Opracowanie strony: NewsNet        Grafika: webSylium                                 Serwer: Logo EasyWWW