
Za awanturowanie się na pogotowiu, przed sądem odpowie dwóch mieszkańców powiatu gostyńskiego. Obaj byli pijani.
Było już po godzinie 22.00 w piątek (20 I), kiedy dyżurny Komendy Powiatowej Policji w Gostyniu odebrał zgłoszenie od zdenerwowanego ratownika medycznego. Dzwoniący informował, że dwóch mężczyzn grozi jemu i innym pracownikom pogotowia pobiciem, śmiercią i spaleniem samochodów. Na miejsce natychmiast wysłano radiowóz.
- Z relacji pokrzywdzonych wynikało, że lekarz dyżurny słysząc hałasy dochodzące z zewnątrz wyjrzał przez okno i w miejscu gdzie stały zaparkowane pojazdy zobaczył dwóch mężczyzn - mówi Sebastian Myszkiewicz, rzecznik KPP w Gostyniu. - Wtedy pod swoim adresem usłyszał stek wyzwisk, a chwilę później także groźby. Mężczyźni krzyczeli, że pozbawią go życia, pobiją i spalą samochody. Pracownicy pogotowia, którzy w międzyczasie wyszli przed budynek, także usłyszeli wulgaryzmy i groźby.
Awanturnicy nie przestali nawet, kiedy na miejscu zjawiła się policja.
- W obecności mundurowych w dalszym ciągu znieważali lekarza i ratowników medycznych - dodaje Myszkiewicz. - Nie brakowało także gróźb karalnych. Funkcjonariusze, żeby zatrzymać napastników musieli użyć siły.
Szybko okazało się, że obaj są pijani. 43-latek miał w wydychanym powietrzu ponad 2,5, a 33-latek ponad 2 promile alkoholu w wydychanym powietrzu. Młodszy trafił do policyjnego aresztu, a starszy - z urazem łokcia - do szpitala.
Obaj staną przed sądem. Grozi im do dwóch lat więzienia. (DrA)
Dodaj artykuł do: