Tak burzliwych wyborów sołtysa dawno nie było w naszym regionie. Wczoraj w Wilkowicach trwały kilka godzin.
Wszystko dlatego, że poprzednie wybory unieważniono, gdyż - jak napisano w uzasadnieniu stosownej uchwały rady gminy Lipno - nie zachowano tajności, a poza tym głosowały osoby, które nie są stałymi mieszkańcami wsi.
4 listopada 2011 r. wybory wygrał jednym głosem Mieczysław Reszczyński. Był nim do 29 grudnia. Wczorajszym wyborom towarzyszyła nerwowa atmosfera.
- Dlaczego przeprowadzać wybory w momencie, gdy wojewoda nie ustosunkował się jeszcze do uchwały rady gminy z 29 grudnia unieważniającej wybory. A co jeśli uzna jej nieważność? Będziemy mieć dwóch sołtysów? - pytał mieszkaniec Wilkowic Zdzisław Drost.
Wieloletni sołtys Wilkowic Zbigniew Szturo zaproponował kandydaturę Sylwestra Przydrożnego. Drugim kandydatem był Mieczysław Reszczyński, sołtys, którego zdetronizowano po niecałych dwóch miesiącach urzędowania.
Ostatecznie zagłosowało 287 osób. 180 głosów otrzymał Mieczysław Reszczyński, a 103 - Sylwester Przydrożny. (ama / fot. S. Skrobała)
Zobacz zdjęcia z wyborów
M. Wiśniewski
Dodaj artykuł do: