
SMS od dziewczyny, która informowała, że właśnie połknęła tabletki na senne postawiła na nogi jej chłopaka i... policję. Szybko okazało się, że nastolatka jest cała i zdrowa.
- Chłopak, którego dziewczyna chciała nastraszyć faktycznie przestraszył się i powiadomił o sprawie policję, którą prosił o pomoc - mówi Dawid Marciniak z Komendy Miejskiej Policji w Lesznie. - Dyżurny dysponując numerem nastolatki zadzwonił do niej. W trakcie rozmowy okazało się, że dziewczyna zrobiła sobie żart. Żadnych tabletek nie wzięła. Chciała jedynie zwrócić na siebie uwagę chłopaka.
Cała sprawa na tym się jednak nie zakończyła. Do domu dziewczyny wysłano patrol policji. Zarówno nastolatka, jak i jej rodzice byli bardzo zaskoczeni.
- Przeprowadzono rozmowę pouczającą - dodaje Marciniak. - Ta historia zakończyła się szczęśliwie. Chcielibyśmy jednak w tym miejscu postawić kilka pytań: co by się stało gdyby kolega dziewczyny nie poinformował nas, tylko w akcie desperacji coś sobie zrobił? A co, jeśli w momencie, gdyby policjanci szukali "umierającej" nastolatki ktoś naprawdę potrzebował pomocy?
Policja apeluje o rozwagę i dużo zdrowego rozsądku. (DrA)
ZOBACZ MATERIAŁ WIDEO
Dodaj artykuł do: