Wywiad Drukuj Email
Sto lat to dopiero początek
18.12.2011.
ImagePolonia 1912 Astromal Leszno w przyszłym roku obchodzi jubileusz 100 – lecia. O przygotowaniach do uroczystości, kolejnych transferach piłkarzy oraz planach na przyszłość, rozmawiamy ze Zdzisławem Burzcem, prezesem Polonii.  
 

Polonia w przyszłym roku obchodzi jubileusz 100 – lecia. Jak przebiegają przygotowania do uroczystości i jakie plany?

Przygotowaliśmy program obchodów i na pewno jeszcze będzie modyfikowany. Na dzisiaj mogę powiedzieć, że każda sekcja na 100 – lecie zorganizuje zawody. Szermierka – Puchar Świata juniorów, boks i kick boxing przygotowują się do przyjęcia uczestników mistrzostw Polski juniorów w boksie i mistrzostw w kick boxingu. W Lesznie odbędzie się największa impreza kręglarska – mistrzostwa świata. Niespodziankę przygotowuje koszykówka. Do organizacji włączył się poseł Łukasz Borowiak, który – jak się okazuje – lubi koszykówkę, gdyż kiedyś grał w Polonii. W kosza grają również jego koledzy. Jednym z nich jest gwiazda Śląska Wrocław sprzed lat i reprezentacji Polski, Maciej Zieliński. Niewykluczone, że pod koszem dojdzie do spotkania oldbojów. U nas Henryk Cegielski z kolegami, u nich Zieliński i reszta. Zapowiada się bardzo ciekawa konfrontacja. Natomiast sekcja piłki nożnej zorganizuje mecz towarzyski. Wybór przeciwnika nie był trudny. Dlaczego Warta Poznań? ,,Zieloni’’ powstali w tym samym roku co Polonia i oba kluby zakładali ci sami ludzie. Jestem po rozmowach z panią prezes Warty i w czerwcu, drużyny spotkają się na boisku w Lesznie, natomiast w lipcu zagrają w Poznaniu. Poza tym planujemy turniej piłkarski z udziałem oldbojów z Kijowa i Kaliningradu. Może dojdzie jeszcze jedna ekipa. Namiastkę takiej rywalizacji mieliśmy w Lesznie na początku listopada, gdy spotkały się zespoły z Kaliningradu, Akademii Piłkarskiej z Wrocławia, Kania Gostyń i Polonia.

Czy najstarsi działacze, sportowcy Polonii również wezmą udział w obchodach jubileuszowych?

Nie będzie to łatwe, żeby dotrzeć do wszystkich, ale bardzo chcemy się z nimi spotkać. Postaramy się ich uhonorować. Spotkałem się z panem Ryszardem Marcinkowskim. Przedstawił mi listę osób związanych z Polonią.  Na pewno nikogo nie pominiemy. Już rok temu powstała inicjatywa nawiązania kontaktów, znalezienia adresów ludzi w przeszłości związanych z naszym klubem.

Niedawno wrócił pan z Kijowa, czy możemy spodziewać się kolejnych transferów piłkarzy z Ukrainy do Leszna?

W Kijowie gościłem na zaproszenie kolegów, piłkarskich oldbojów, którzy organizowali towarzyski turniej. Pojechaliśmy w 7 osób. Pod szyldem Polonii wystąpiliśmy w halowych zawodach. Zagrały cztery ekipy: Legion 21 Kijów,  Gwiazdy Kijowa, Kaliningrad i my. I wygraliśmy. Zaczęliśmy od porażki z Legionem 1:2, ale w dwóch następnych meczach dwa zwycięstwa – 7:3 i 5:2. Wróciliśmy do domu bardzo zadowoleni. I nie chodzi tylko o wynik sportowy.  Współpracujemy z Kijowem od trzech lat. Wcześniej oni nas odwiedzili, teraz my pojechaliśmy do nich. Bardzo miłe, sympatyczne spotkania i – co ważne – połączone z rywalizacją sportową. Jeśli zaś chodzi o rozmowy transferowe, na ich przeprowadzenie potrzeba sprzyjających warunków.

Ale właśnie w Kijowie i na Łotwie, Polonia ostatnio znalazła dwóch ciekawych zawodników.

Na Ukrainie i na Łotwie traktują Polskę, jak okno wystawowe na Europę. Młodzi chcą się u nas pokazać, by w przyszłości trafić do lepszego klubu. Na taki krok zdecydowali się Pavel Hohlova i Sergiej Shapoval. Chłopacy po prostu szukają swojego miejsca. Kluby ukraińskie płacą więcej niż polskie, ale trzeba być gwiazdą. Młodzi kokosów nie zarabiają. U nas też nie mogą liczyć na dobre zarobki. Wiedzieli o tym i przyjęli naszą propozycję.

Jak przedstawia się ich przyszłość w Lesznie. Shapoval i Hohlov zostają czy odchodzą?

Na razie wrócili do swojej ojczyzny. Wcześniej byli na testach w innych klubach. Niestety, nie ma większego zainteresowania. Hohlov grał u nas w ramach wypożyczenia, natomiast Shapoval i Da Silva są naszymi zawodnikami.

Jak dzisiaj z perspektywy czasu ocenia pan decyzję o przebudowie składu Polonii? Drużyna po zmianach przez długi czas była czerwoną latarnią rozgrywek. Postawiliście na wychowanków, ale znalazły się pieniądze na zawodników z zagranicy.

Podjęliśmy słuszną decyzję. Wszyscy byli przeciwni drużynie, w takim kształcie, w jakim funkcjonowała. Ja też byłem przeciw utrzymywaniu tego zespołu, ponieważ nie można było patrzeć na ich grę. Drużynie groziło rozwiązanie. Mieliśmy problem, gdyż niewielu zawodników zgodziło się u nas zostać. Z dziewięciu juniorów, tylko trzech nadawało się do grania. Trzech wypadło z powodu kontuzji, następnych trzech zrezygnowało. I co robić? Pojawił się Oleg Tiereszczenko. Przekonał nas, że można jeszcze uratować zespół. Ruszyliśmy na początku lipca. Spotkania w Urzędzie Miasta Leszna, który nam pomaga i ze sponsorami. Przedstawiliśmy swój plan działania. Prowadzimy otwartą politykę i dzięki temu znaleźliśmy poparcie.

Na czym polega ta otwartość?

Przede wszystkim pełna przejrzystość w kwestiach finansowych. Nie płacimy piłkarzom ani trenerowi pierwszego zespołu. Dostają tylko za wygrane mecze. Nie wygrali kolejno 9 meczów i przez ten czas pozostawali bez pieniędzy. Najwięcej kosztuje nas transport na mecze. Do tego dochodzi zakup sprzętu. Chłopakom spoza Leszna załatwiliśmy zakwaterowanie i dożywianie. Zawodników korzystających z zakwaterowania jest w naszym zespole 3-4. Niestety, na więcej nie mogą liczyć. Jeszcze jedna ważna sprawa. Piłkarze zza wschodniej granicy niewiele nas kosztują. Za zgłoszenie ich do rozgrywek nie płacimy, w przeciwieństwie do naszych krajowych piłkarzy. Pozyskując zawodnika z Wrocławia, Bytomia albo wcześniej występującego w Młodej Ekstraklasie musimy wpłacić do OZPN 3 tys. zł.  

Czy piłka nożna jest bliższa pana sercu niż koszykówka, szermierka, kręgle i boks? Jak udaje się panu godzić obowiązki w pięciosekcyjnym klubie?

Udaje się dzięki zaangażowaniu ludzi. Sekcja boksu posiada swojego guru, trenera Albina Pudlickiego. Podobnie wygląda sytuacja w sekcji szermierki, gdzie rządzi fechmistrz Zdzisław Fogt, natomiast na kręgielni pilnuje wszystkiego Irek Kaczmarek, dzięki współpracy ze znakomitymi trenerami Zygmuntem Felenbergiem i Zbigniewem Zasiecznym, których podopieczni od lat stanowią krajową czołówkę. Koszykarze grają swoje. Nie ma sukcesów, ale ostatnio np. dwóch chłopców z rocznika 1998 otrzymało zaproszenie na konsultacje reprezentacji Wielkopolski. W Polonii trenuje pół tysiąca zawodniczek i zawodników, z czego ponad 200 to piłkarze. Prowadzimy zajęcia dla ośmiu grup wiekowych, w każdej drużynie po 25 chłopców. Brakuje nam szkoleniowców, żeby móc przyjąć na zajęcia wszystkie chętne dzieci.

Jak przedstawia się sytuacja finansowa klubu?

Jest bardzo ciężko, trudno o sponsorów. Wspiera nas samorząd, ale ta pomoc cały czas jest na tym samym poziomie. Tymczasem potrzeby rosną. Koszty coraz wyższe, coraz więcej chętnych dzieci zgłasza się na treningi. Roczny budżet na cały klub wynosi ok. milion złotych. Problemy sami musimy rozwiązywać. Potrzebujemy na pensję dla trenera, opłacenie wyjazdów na mecz i na sprzęt. Oszczędzamy i kroimy wydatki, ale nieraz więcej nie można. Zawsze brakuje, żeby funkcjonować na poziomie.

Ostatnio pozyskaliście sponsora strategicznego. Na ile pomoc Astromalu odciążyła budżet Polonii i jak długo jest ważna umowa?

Zaangażowanie Astromalu stanowi bardzo dużą pomoc dla klubu. Stanowi więcej niż 10 procent w budżecie Polonii. Pan Andrzej Stróżyk pomógł, gdyż Polonię ma w sercu. Był zawodnikiem naszego klubu, trenował piłkę nożną i piłkę ręczną. Astromal jest lokomotywą, która nie tylko wspiera, ale również ciągnie w dobrym kierunku nasze działania. Jest sponsorem, który daje i wymaga. Chodzi głównie o zachowania fair i przestrzegania etyki w sporcie. Wprowadziliśmy wewnętrzną dyscyplinę. Wymagamy od siebie i od zawodników. Umowa z Astromalem obowiązuje do końca przyszłego roku.

Sponsor znalazł się w nazwie klubu. Czy takiej zmiany – według statutu – nie musi zatwierdzić walne zebranie członków klubu?

Nazwa: Klub Sportowy Polonia 1912 Leszno to świętość i nie zostanie zmieniona. Nie dokonaliśmy zmiany w statucie ani w KRS-ie. Nową nazwę z uwzględnieniem sponsora zamieściliśmy w zgłoszeniach do rozgrywek, w tabelach itp. Chcemy w ten sposób uhonorować sponsora i mu podziękować.

Jakie są marzenia prezesa u progu jubileuszu Polonii?

Mając pół tysiąca ćwiczących w Polonii, chciałbym utrzymać ten stan posiadania. Jeśli ludzie chcą trenować, to musimy im stworzyć warunki, a wyniki same przyjdą.

Rozmawiał Mariusz Cwojda

Dodaj artykuł do:



Komentarze (2)
RSS komentarzy
1.
wywiad
19-12-2011 14:45
ooo - Gość
Polonii gratulujemy prezesa
2.
do wywiadu
19-12-2011 20:49
polimer - Gość
Rozumiem Pana Prezesa, że trudno itd. ale pieniądze to nie \"fszystko\" jak ktoś kiedyś napisał na ścianie. Pamiętam jak byłem małym chłopcem i ktoś powiedział, że gra w Polonii to brzmiało to dla nas pozostałych chłopców z osiedla jakby co najmmiej grał w Milanie. Dzisiaj w dobie powstajacych co kawałek akademii piłkarskich - niech Pan się cieszy, że dzieci jeszcze przychodzą na tereningi. W nich bowiem mozna upatrywać szansy na przyszłość. 
Przecież patrząc na wyniki leszczyńskich drużyn juniorskich w piłce nożnej (specjalnie piszę leszczyńskich - SP 7) to można śmiało stwierdzić, że nasze dzieci od wielu lat należą do najlepszych w Wielkopolsce i czołówki krajowej. I co dalej ? Ano nic - może warto się tym zainterseować i stworzyć na bazie Poloni - profesjonalną szkółkę w połączeniu ze szkołą sportową i dążyć do powstania gimnazjum sportowego i nawet liceum. Nikt inny jak Polonia nie powinien wystąpic z taką inicjatywą. Przy współpracy z samorządem, sponsorami (znająd się niech mi Pan wierzy) i szkołami jest to możliwe.  
Wypowiadam się jedynie odnośnie piłki nożnej oczywiście. Brak perspektyw powoduje, że częśc młodych chłopaków naturalnie rezygnuje z piłki, a częśc ucieka do innych ośrodków.  
Życzę powodzenia (Prezesowi) i następnych 100 lat (Poloni). 
PS. Trochę wstyd, że strona internetowa jest aktualna na rok chyba 2010 - a internet to dziś podstawa. :zzz

Napisz komentarz

Komentarze naruszające netykietę i regulamin portalu będą usuwane. Przeczytaj nasz regulamin

Imię:
Tytuł:
Komentarz:



Kod antyspamowy:*CAPTCHA Image
[ Inny obrazek ]

 
« poprzedni artykuł   następny artykuł »

Aktualności

Sonda

Jak szybki masz internet?
Advertisement

KUP E-WYDANIE NASZEGO TYGODNIKA!

Image

DODATEK ROLNICTWO
Copyright © 2005 - 2011 Panorama Leszczyńska        Opracowanie strony: NewsNet        Grafika: webSylium                                 Serwer: Logo EasyWWW