Wywiad Drukuj Email
Wszystko o karpiach przed świętami
15.12.2011.
ImageO tym, jaki karp jest smaczniejszy, który ma mniej ości, o wirusach które przetrzebiły stawy oraz kampanii "Ryba wpływa na wszystko", rozmawiamy z Andrzejem Łakomym, ichtiologiem w Zespole Rybacko-Wędkarskim PZW Okręg w Poznaniu.


Wiele osób rezygnuje z kupna karpia na święta, bo boją się zarażenia wirusami, które zaatakowały i przetrzebiły te ryby. To uzasadnione obawy?

Jedynym szkodliwym dla człowieka pasożytem występującym u ryb jest tasiemiec. Chore sztuki są jednak eliminowane przez hodowców i nie wprowadza się ich do handlu. Natomiast  wirusy, które atakują ryby nie są szkodliwe dla ludzi. Obawy, o których pan wspomina, to efekt nagłośnienia w mediach dużych strat, jakie poniosły niektóre hodowle, a wyniosły one nawet 90 procent ryb hodowanych w stawach. Ale takie sytuacje się zdarzają. Ryby, jak i inne zwierzęta są atakowane przez choroby, jednak chore okazy nie trafiają do sprzedaży.

 

Przy okazji doniesień o wirusach atakujących stawy hodowlane z karpiami niektórzy wieszczyli olbrzymi wzrost cen tej ryby przed świętami. Wspominano o kwotach znacznie przekraczających 20 zł za kilogram.

To niepotrzebne straszenie konsumentów. W punkcie sprzedaży w Zaborówcu oferujemy karpie w cenie 14 zł za kilogram. To tylko nieco wyższa cena niż w roku ubiegłym. Karpi na pewno nie zabraknie. W naszym regionie tradycyjnie już najbardziej dostępne będą karpie z Milicza. To ugruntowana w świadomości leszczyniaków marka. Inna sprawa, że zapewne niektórzy handlowcy pod tą nazwą sprzedawać będą karpie przywiezione z Czech lub z Ukrainy, bo taki import na nasz rynek się odbywa.

Proszę doradzić czytelnikom i rozstrzygnąć odwieczny dylemat zapewne w wielu domach: lepiej kupować karpie mniejsze czy większe? Które mają mniej ości? Które są smaczniejsze?

Kiedyś wszyscy szukali ryb ważących do półtora kilograma. Teraz najczęściej kupowane są egzemplarze od półtora kilograma do dwóch i pół. To kwestia gustu i trudno tutaj doradzać. Pewne jest, że im większy karp, tym więcej ości, zwłaszcza te śródmięśniowe, które znajdują się w grzbiecie są większe, więc łatwiej je dostrzec i ustrzec się przed ich połknięciem. Z drugiej strony im większy karp, tym jest bardziej tłusty i ma grubszą skórę. Mniej tłuste są karpie ważące około 1,2 kg.

 

Po kampanii „Ryba wpływa na wszystko” pokochaliśmy ryby na talerzu?   

Z różnych badań rynkowych wynika, że wielkość spożycia ryb przez statystycznego mieszkańca naszego kraju wykazuje od kilku lat  tendencję wzrostową. Nadal największym powodzeniem cieszą się ryby morskie. Niestety, z roku na rok spada i produkcja, i spożycie karpia. Karp jest rybą sezonową, gdyż ok. 70 % sprzedaży przypada nadal na okres grudnia i Świąt Bożego Narodzenia. W 2006 r. pojawił się na rynku nowy gatunek słodkowodnej ryby – panga. Tania i bez ości, ale mało wartościowa pod względem spożywczym. Coraz więcej zwolenników zdobywają też pstrągi, które przez cały rok sprzedajemy w Zaborówcu. Wszyscy, którzy chcą się zdrowo odżywiać, powinni częściej do swojego menu wprowadzać ryby.

Rozmawiał Arkadiusz Jakubowski (fot. flickr.com)


Dodaj artykuł do:



RSS komentarzy

Napisz komentarz

Komentarze naruszające netykietę i regulamin portalu będą usuwane. Przeczytaj nasz regulamin

Imię:
Tytuł:
Komentarz:



Kod antyspamowy:*CAPTCHA Image
[ Inny obrazek ]

 
« poprzedni artykuł   następny artykuł »

Aktualności

Sonda

Jak szybki masz internet?
Advertisement

KUP E-WYDANIE NASZEGO TYGODNIKA!

Image

DODATEK ROLNICTWO
Copyright © 2005 - 2011 Panorama Leszczyńska        Opracowanie strony: NewsNet        Grafika: webSylium                                 Serwer: Logo EasyWWW