
Siedząc w ciepłych mieszkaniach nie można zapominać o tych, którzy przebywają na dworze i powoli rozpoczynają batalię o przeżycie.
Wiadomo, że zima nie rozpieszcza i stanowi wyzwanie dla wszystkich zwierzaków, m. in. również dla ptaków. Wprawdzie wśród ornitologów można spotkać takich, którzy uważają, że jest to sztuczna ingerencja w prawa natury, które preferują jednostki silne i zdrowe. Ich zdaniem przeżywają ptaki będące w dobrej kondycji, a te które giną stanowią margines. Nie brakuje jednak też takich, którzy zalecają dokarmianie.
W państwach zachodniej czy północnej Europy ptaki dokarmiane są przez cały rok. Oczywiście ptaki poza sezonem zimowym mają w bród pożywienia i karma wykładana wówczas przez ludzi nie ratuje im życia, a jedynie stanowi urozmaicenie ich diety. Miło jednak, gdy w ogrodzie krzątają się ptaki.
Z mojej letniej ptasiej stołówki korzystają głównie wróble, które latem przylatują z młodymi i wtedy można obserwować całe rodziny. Przy okazji darmowego jedzenia mogą również skorzystać z pojnika, który szczególnie latem jest dla nich bardzo ważny. Tylko rzadko pojawiają się wtedy przy karmniku ciekawskie sikory, które wiosną i latem przedkładają pokarm zwierzęcy nad roślinny. Wraz z upływem czasu jadłodajnię odwiedzają coraz częściej sikory, a nawet skontroluje ją kowalik czy dzięcioł. To oznacza, że przyszła pora na rozpoczęcie właściwego, zimowego dokarmiania. Co prawda obecnie zainteresowanie sikor nie jest jeszcze zbyt duże, ale kontrolnie podlatują do karmnika i lustrują jego zawartość. Przy okazji rozpoznają i uczą się terenu, co okaże się bezcenne wraz z nastaniem mrozów.
Poruszając temat dokarmiania ptaków chciałbym zachęcić wszystkich do wyłożenia karmy w karmnikach. Czynność ta spełnia zarówno rolę czysto humanitarną jak i dydaktyczną. W szczególności tam, gdzie w niesienie pomocy ptakom angażują się również dzieci. Śledzenie ptaków krzątających się przy karmnikach pomaga im w rozpoznawaniu poszczególnych gatunków oraz ich zachowań i upodobań. W przyszłości zaś te doświadczenia na pewno przyczynią się do ochrony ptaków i ogólnie przyjętej przyrody, a nawet mogą przerodzić się w bardziej profesjonalne obserwacje.
Janusz Stępniewski
Dodaj artykuł do: