Z regionu
| Wpadł w furię i zaczął demolować (Gostyń) |
| Tłumy w muzeum (galeria) (Leszno) |
| Oferował 2 tys. zł łapówki (Wschowa) |
| Bez funduszu soleckiego (Góra) |
| Prezydent znów z absolutorium (Leszno) |
| Wyłowiono zwłoki z Obry (Kościan) |
| Estkowskiego też do remontu (wideo) (Leszno) |
| Dzień Strażaka w Kościanie (galeria) (Kościan) |
| O krok od tragedii (Leszno) |
| Czy prezydent otrzyma absolutorium? (Leszno) |
Komentarze
| Mamy przechlapane |
| Jestem pewna, ze prezydent Bronek Komorowski N I E podpisze ustawy emerytalnej do przymusowej pracy jak mialaby sie konczyc po 67 roku zycia.To ,ze je... |
| Więcej... |
| Tragedia w Kościanie (galeria) |
| "Pajęczarze" nadal obchodzą dożywocie. |
| Więcej... |
| Ojciec dla rodzeństwa |
| Może to przeczytasz. Dzisiaj jest 22.maj 2012r. Znam Twoją sytuację dobrze. Rafał,wiem i wierzę, że nadal jest ok.Chylę czoło przed Tobą :-* |
| Więcej... |
| Porady |
|
|
| Zaciśnij zęby i walcz o figurę | ||
| 26.11.2011. | ||||||
Powrót do figury sprzed ciąży to marzenie niemal wszystkich mam. Czy to możliwe? Jak najbardziej, ale potrzeba samozaparcia i odrobiny ruchu, bo bez ćwiczeń można zapomnieć o jędrnym ciele.
Urodziłaś? Rusz się!
Poród jest wyczerpujący, to prawda, ale nie można nim usprawiedliwiać własnego lenistwa.
– Jeśli odbywał się siłami natury i do tego nie było bolesnego,
rozległego szycia krocza, nic nie stoi na przeszkodzie, aby już w kilka
godzin po narodzinach dziecka wykonać pierwsze delikatne ćwiczenia:
spacerki po korytarzu, unoszenie w górę rąk i nóg – mówi Bożena Kozak,
leszczyńska położna z kilkudziesięcioletnim stażem pracy.
Z reguły po trzech dniach po porodzie młoda mama wychodzi ze szpitala do
domu. I od tej chwili należy porządnie wziąć się za siebie. Niezbędne
dla odzyskania ładnej, a przede wszystkim prostej sylwetki, są
ćwiczenia przy ścianie: stajemy prosto, oparte o nią plecami, po czym
nie odrywając pleców robimy przysiad.
– W ciąży następuje zmiana środka ciężkości, który z powodu wydatnego
brzucha przesuwa się do przodu. Po porodzie środek ciężkości wraca do
normy, co wcale nie oznacza, że automatycznie kobieta przestaje się
garbić. Problem polega na tym, że ramiona pozostają pochylone, a pchanie
wózka jeszcze bardziej pogłębia ten problem. Dlatego ćwiczenia przy
ścianie są nieodzowne – przekonuje położna. Młoda mama powinna też świadomie jak najczęściej napinać mięśnie brzucha. Jeśli będzie się na tym codziennie koncentrować, w końcu wejdzie jej to w nawyk. Położna zaleca karmienie piersią, które sprzyja powrotowi do fizycznej formy. Wydzielająca się w trakcie karmienia oksytocyna przyspiesza obkurczanie się macicy.
Niektóre mamy rezygnują z
karmienia piersią w obawie, że to zniekształci biust. Tymczasem – jak
przekonuje położna – wystarczy w trakcie karmienia składać ze sobą ręce
otwartym wnętrzem dłoni – tak jakbyśmy klaskali – i mocno napinać.
Dziecku to nie przeszkadza, a mamie poprawi wygląd piersi, wzmocni
mięśnie. Ponadto dzięki karmieniu piersią szybciej pozbędziemy się
dodatkowych, nagromadzonych w ciąży kilogramów.
– Nie zapominajmy też o ćwiczeniach mięśni Kegla. Polega ono na tym, że
podczas oddawania moczu należy co chwilę przerwać czynność i na kilka
sekund wstrzymać strumień moczu – tłumaczy B. Kozak.
Tracisz plastyczność Intensywniejsze ćwiczenie można zacząć dopiero po 4 – 6 tygodniach po porodzie i tylko wówczas, gdy ginekolog na to pozwoli. To bardzo indywidualna sprawa, ponieważ wszystko zależy od rodzaju porodu i ewentualnych komplikacji. Jeśli kobieta rodziła siłami natury i nie była szyta, bardzo szybko będzie ponownie w formie. Dla niej zmierzch połogu jest idealnym momentem na rozpoczęcie regularnych ćwiczeń np. pilates czy fitness.
Ruszać się trzeba, bo jeśli przez pierwsze pół roku nic dla
siebie nie zrobimy, zredukujemy swoją szansę na powrót do dawnej
sylwetki lub zaprzepaścimy ją całkowicie. Warto wiedzieć, że z czasem
spada poziom hormonów, które w pierwszym okresie po porodzie pozwalały
na skracanie i wydłużanie mięśni, ścięgien i więzadeł. W ten sposób z
tygodnia na tydzień ciało przestaje być „plastyczne”.
Z koleżanką raźniej
To prawda, że młodym mamom trudno wygospodarować czas dla siebie, a
jeśli już go mają, padają ze zmęczenia albo nadganiają domowe obowiązki:
pranie, sprzątanie czy gotowanie. Jak zatem zmotywować się do
aktywności fizycznej? Warto zapisać się na ćwiczenia grupowe, najlepiej
płatne, bo wizja straty pieniędzy zmotywuje najlepiej do pójścia na
zajęcia. Warto też namówić do wspólnych ćwiczeń koleżankę, która w
chwilach naszej słabości wyciągnie nas na salę.
Są ośrodki, w których na zajęcia można przyjść z niemowlakiem. Taką
propozycję miał dla mam Nowy Szpital we Wschowie. Profesjonalne
ćwiczenia miały ruszyć po wakacjach i choć były bezpłatne oraz szeroko
reklamowane – chętnych zabrakło.
– Nie wiem, dlaczego? – zastanawia się Magdalena Kośmicka, instruktorka
fitness dla młodych mam. – Sama jestem matką i wiem, że zawsze znajdzie
się czas na ćwiczenia. Przecież po porodzie świat się nie wali. Szkoda,
że tak niewielki odsetek mam aktywnych fizycznie w ciąży, wraca do mnie
na zajęcia po porodzie.
Instruktorka jest zdania, że ćwiczenia przyniosą efekt po warunkiem że
będą regularne. Początkowo należy ćwiczyć dwa razy w tygodniu po 60
minut , a czasem dołożyć kolejną godzinę aktywności np. w formie
pływania, joggingu czy rolek.
– Krótsze ćwiczenia będą mniej efektywne, bo dopiero po 45 minutach zaczynamy spalać tłuszcz – wyjaśnia M. Kośmicka.
Wytrwałych spotka nagroda – lepsza niż przed ciążą figura. Jak wyjaśnia
instruktorka, po porodzie ciało się zmienia, staje się bardziej kobiece,
choćby dzięki pełniejszym biodrom. Jest dojrzalsze i łatwiej je
rzeźbić.
– Mam na myśli także rzeźbienie mięśni brzucha. Moja „drabinka” po raz
pierwszy pojawiła się dopiero po urodzeniu dziecka – uśmiecha się
instruktorka. (kab)
Napisz komentarz
|
||||||
| « poprzedni artykuł | następny artykuł » |
|---|



Powrót do figury sprzed ciąży to marzenie niemal wszystkich mam. Czy to możliwe? Jak najbardziej, ale potrzeba samozaparcia i odrobiny ruchu, bo bez ćwiczeń można zapomnieć o jędrnym ciele.












