
Aż trójce piłkarzy Polonii 1912 Astromal Leszno przygląda się I-ligowy Zawisza Bydgoszcz. W mieście nad Brdą przebywali ostatnio Sierhij Shapoval, Pavel Hohlovs oraz Marcos Da Silva Bonfim.
Tych piłkarzy na pewno nie ujrzymy już wiosną w barwach leszczyńskiego klubu. Czy zagrają w Zawiszy, czy w innym klubie na dziś nie wiadomo. Być może, że będzie to też kierunek zagraniczny.
- Cała trójka grała w Lesznie po to, by się wypromować. Oni wiedzieli, że u nas nie będą grać dla pieniędzy. Polonia na transferach może tylko zyskać, bo tylko Hohlovs był na zasadzie wypożyczenia. Pozostała dwójka to zawodnicy naszego klubu. Na piłkę trzeba patrzeć także przez pryzmat biznesu. Każda złotówka dla Polonii jest ważna - przyznaje Aleksiej Tiereszczenko, trener Polonii 1912 Leszno.
Szkoleniowiec Polonii ma już kolejnych chętnych do gry w Lesznie zza wschodniej granicy. To kolejni Ukraińcy: napastnik oraz środkowy obrońca. Ten pierwszy grał w ukraińskiej ekstraklasie, a drugi w I lidze.
Wiosną trzon zespołu mają jednak tworzyć wychowankowie i piłkarze z najbliższych okolic. Polonia zamierza nawiązać współpracę z kilkoma klubami. Pierwsze efekty już są.
- W rundzie wiosennej na pewno zagrają u nas Karol Miś i Artur Krawczyk - zdradza plany Tiereszczenko.
Te dwa nazwiska są w Lesznie bardzo dobrze znane. Obaj występowali w GKS Włoszakowice. Miś jest zresztą wychowankiem Polonii. Krawczyk też grał w Lesznie za czasów trenera Radojewskiego.
Szkoleniowiec leszczyńskiego zespołu zamierza się też przyglądać piłkarzom Obry 1912 Kościan, Rawii Rawicz, GKS Krzemieniewo czy Rydzyniaka Rydzyna.
Współpraca ma też działać w drugą stronę. Piłkarze, którzy graliby w Lesznie mało, bądź wcale dostawaliby szansę gry w okolicznych klubach.
Plany są ambitne i dalekosiężne. Trener przyznał, że za trzy lata chciałby walczyć z drużyną o II ligę.
W klubie nawiązano też współpracę z profesorem Chmurą, znanym w kraju fizjologiem, który ma kontrolować treningi i obciążenia piłkarzy Polonii. (andre/fot.archiwum).
Dodaj artykuł do: