Ta strona używa plików cookies. Korzystając z serwisu wyrażasz zgodę na ich stosowanie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. W każdej chwili możesz dokonać zmiany ustawień. Czytaj więcej o naszej polityce prywatności

Zamknij

Komentarze

Tragedia na quadach
szkoda że w tak młodym wieku stracił życie ...tyle było przed nim..współczuję całej rodzinie... :sigh
Więcej...

Czekają na ankiety
Z chwilę znajdzie się taki że będzie krzyczał że za wszystkie nieszczęścia tego powiatu odpowiadają poprzednicy ale jakoś nikt nie chce pamiętać że w...
Więcej...

Czekają na ankiety
Praca jest ale w sąsiednich powiatach celowo nie piszę gminach bo gminy tego powiatu są siebie warte? Gdyby nie Lubin ,Polkowice,Głogów,Leszno ,Rawicz...
Więcej...

Reportaż Drukuj Email
Schody do nieba
23.06.2011.
ImageStare, otwierane z mozołem drzwi ukazują zapierający dech w piersiach widok. Nieśmiało i z niedowierzaniem rozglądamy się dookoła. Wiele tu urzekających malowideł, a mimo to świątynia sprawia wrażenie niezwykle skromnej. Jest bogata w swej prostocie i dzięki temu daje wymowny, religijny przekaz. Zachwyt – a nie jest to częsty widok – dostrzegam też na twarzy towarzyszącego mi fotoreportera. Nasze wrażenie potęguje cisza, przerywana jedynie śpiewem ptaków. Ten niezwykły urok kryje w sobie niepozorny z zewnątrz kościółek na cmentarzu parafialnym w Górze. To jedna z nielicznych w regionie świątyń pod wezwaniem Bożego Ciała.

Niegdyś popularny, dziś zapomniany

Mało znany i obecnie trochę zapomniany kościółek w przeszłości cieszył się dużą popularnością. Ludzie licznie i chętnie tu zaglądali, bo było to miejsce pielgrzymkowe uprzywilejowane odpustami. Wśród pątników znajdowali się nie tylko mieszkańcy najbliższych okolic, ale także terenów ówczesnych ziem polskich.

Jak podaje Bolesława Krzyślak w artykule opublikowanym w „Kronice Wielkopolski” z 1993 roku, istniejący obecnie kościół Bożego Ciała w Górze pochodzi z XVI wieku i powstał na pewno przed 1538 rokiem. Stanął na miejscu, gdzie wcześniej była świątynia, źródła historyczne wzmiankują bowiem kościół cmentarny w Górze już dwa wieki wcześniej. Od początku rozwijał się tu kult hostii.

Ołtarz w poznańskiej katedrze

Świątynia związana była z górowską parafią farną, czyli św. Katarzyną Aleksandryjską. Dziś jest jej kościołem filialnym, odbywają się tu pogrzeby, ale także uroczystości związane z ważnymi świętami katolickimi, jak Wielki Piątek czy zbliżające się Boże Ciało. Bywało jednak i tak, że jego rola była dużo większa, bo pełnił funkcję kościoła parafialnego. Niestety, najczęściej przyczyniały się do tego nieszczęśliwe zrządzenia losu, które dotykały górowska farę.

Tak było między innymi w XVIII wieku. W 1795 roku w czasie wojny siedmioletniej wojska rosyjskie podpaliły Górę. Pożar przyniósł liczne zniszczenia, które nie ominęły fary. Na czas jej remontu do kościoła Bożego Ciała przeniesiono intarsjowaną ambonę z 1571 roku, która jest tam do dziś oraz główny ołtarz – poliptyk Matki Boskiej, św. Katarzyny i św. Barbary z 1512 roku. Niestety, jego już nie ujrzymy w Górze. W kościele Bożego Ciała stał bardzo długo, bo do 1930 roku, ale od 1952 roku zdobi wnętrze poznańskiej katedry – zdradza Mirosław Żłobiński, regionalista i kierownik Biblioteki Pedagogicznej w Górze.

Ostatnio rolę kościoła parafialnego piękna świątynia pełniła w latach 60. ubiegłego wieku, gdy zarwał się dach nad prezbiterium górowskiej fary.

Wyjątkowi proboszczowie

Kościół Bożego Ciała pewnie nie zachwycałby dziś swoim wyglądem, gdyby nie trafił pod opiekę wyjątkowo zainteresowanych jego losem proboszczów. Warto wymienić zwłaszcza dwóch z nich: ks. Alojzego Abara, z którego inicjatywy w latach 1695-1705 powstała przy kościele Kalwaria i „Święte Schody” będące celem pielgrzymek oraz ks. Marka Białego, dzięki staraniom którego udało się na początku tego wieku wyremontować świątynię.

Zwieńczeniem tego dzieła było poświęcenie odnowionego kościoła Bożego Ciała w 2001 roku przez kardynała Henryka Gulbinowicza. Wydarzenie miało niezwykłą rangę. Wrocławskiemu arcybiskupowi towarzyszyło wówczas dwóch innych biskupów, czternastu księży z dekanatu Góra Śląska oraz liczne grono wiernych.

Na schodach po kolonach

Wspomniane już „Święte Schody” są niewątpliwie największą górowską ciekawostką sakralną. Dobudowano je jako kaplicę do kościoła od jego północnej strony. Powstały na początku XVIII wieku (około 1700 – 1705 roku). Mają 28 stopni i – jak wszystkie „Święte Schody” – pokonuje się je na kolanach, o czym świadczą nisko umieszczone poręcze.

– Na 14. od dołu stopniu umieszczone były relikwie. Śladem po nich jest niewielki oszklony i okratowany otwór. Prowadzą one do kolejnej kaplicy nazywanej „Ratuszem Piłata”, gdzie mieścił się obraz ,,Ecco Homo” (Oto Człowiek). Ściany i sklepienia klatki schodowej pokrywają odrestaurowane malowidła ze scenami ze Starego Testamentu – mówi Elżbieta Maćkowska, nauczycielka w gimnazjum nr 2 w Górze i zamiłowana regionalistka.

Z kolei za ołtarzem Piłata znajdziemy schody prowadzące w dół do kaplicy Bożego Grobu (niegdyś kaplicy św. Aleksego), a stamtąd już prosto wchodzi się do jednonawowego kościoła.

Cud Bożego Ciała

Elżbieta Maćkowska wspólnie z gimnazjalistami przygotowuje publikację zawierającą zbiór legend dotyczących ziemi górowskiej. Jest wśród nich też jedna o kościele Bożego Ciała.

– Niestety, udało nam się znaleźć jedynie bardzo skromny fragment w książce „Heimatbuch des Kreises Guhrau/Schlesien” autorstwa Fritza Heinze – wyjaśnia E. Maćkowska. – Jedno jest pewne, niemieccy mieszkańcy Góry wzniesienie, na którym znajduje się świątynia, nazywali „Cudowną Górą” i wierzyli w uzdrawiającą moc miejsca.

A co dokładnie o tym miejscu pisze F. Heine? „Według bardzo starej tradycji ówcześnie zdarzył się w tym kościele cud, dający wszystkim świadectwo o istnieniu w eucharystii Jezusa Chrystusa, Boga Prawdziwego. Otóż jeden z niewierzących i wątpiących parafian, który podczas mszy świętej przystępował do komunii został nagle pochłonięty przez ziemię. Niestety, w przeciągu długich lat bezbożnej herezji wszystkie owe znaki i okoliczności zostały przytłumione. Także nic więcej nie pozostało poza piękną nazwą tego miejsca „cudowne schronienie” i oczywiście tradycją ludową”.

ANNA MACHOWSKA

 

Dodaj artykuł do:



RSS komentarzy

Napisz komentarz

Komentarze naruszające netykietę i regulamin portalu będą usuwane. Przeczytaj nasz regulamin

Imię:
Tytuł:
Komentarz:



Kod antyspamowy:*
Code

 
« poprzedni artykuł   następny artykuł »

Aktualności

Sonda

Które kąpielisko odwiedzasz najczęściej?
Advertisement
Copyright © 2005 - 2011 Panorama Leszczyńska        Opracowanie strony: NewsNet        Grafika: webSylium                                 Serwer: Logo EasyWWW