
Wojewoda wielkopolski Piotr Florek wydał decyzję o zezwoleniu na budowę drogi ekspresowej S5 Poznań-Wrocław na odcinku Kaczkowo-Korzeńsko. Tym samym wszystkim formalnościom stało się zadość i na plac budowy mogą wjeżdżać buldożery... Ale tak nie do końca.
Decyzja wojewody obejmuje 22,98 km drogi ekspresowej i 7,91 km drogi krajowej nr 36 do granicy województwa wielkopolskiego. W ramach inwestycji, na którą przetarg wygrało konsorcjum firm na czele z austriacką Alpine Bau, powstaną też obwodnice Bojanowa i Rawicza (razem z obwodnicą drogi nr 36). Eskpresówka będzie miała dwie jezdnie i pełną infrastrukturę drogową: węzły Kaczkowo, Bojanowo, Rawicz i Korzeńsk, wiadukty, przejścia dla zwierząt i ekrany akustyczne. Decyzji nadano rygor natychmiastowej wykonalności, co oznacza, że GDDKiA, która jest głównym inwestorem, może niezwłocznie przystąpić do budowy.
– Wykonawca ma 2 lata na zakończenie prac – mówi Marek Bereżecki, wicedyrektor GDDKiA w Poznaniu. – Czy ten odcinek będzie gotowy na EURO 2012? Mam nadzieje, że tak.
Jednak jest mało prawdopodobne, by droga gotowa była w stu procentach. Może uda się wybudować do EURO same jezdnie, co pozwoliłoby kibicom choć fragment trasy między Poznaniem i Wrocławiem przejechać w komfortowych warunkach.
Warto dodać, że pozwolenie na budowę wydane przez wojewodę wielkopolskiego nie dotyczy całego odcinka Kaczkowo-Korzeńsko. Wyłączony jest z niej kilometrowy odcinek S-5 w miejscu, gdzie przecina ją trasa kolejowa z Góry do Rawicza. Wprawdzie niedawno GDDKiA dogadała się z samorządowcami z Góry, że wybuduje w przyszłości – w razie potrzeby – wiadukt kolejowy, to jednak formalnie budować tam S-5 jeszcze nie można, bo wojewoda musi na ten odcinek wydać nową decyzją.
Podobnie osobnej decyzji wymagać będzie fragment od granicy województwa wielkopolskiego do samego Korzeńska, które leży już w woj. dolnośląskim.
– Wadliwe została wydana decyzja środowiskowa na tym odcinku, nie spełniono wszystkich wymogów formalnych i teraz musi zostać powtórzona procedura – tłumaczy M. Bereżecki.
Wygląda więc na to, że drogowcy będą budować i tak rodzącą się w bólach trasę fragmentami. Pozostaje mieć nadzieję, że uda się skompletować dokumenty na pozostałe odcinki.
(aj)
Dodaj artykuł do: