Mieszkaniec powiatu górowskiego kłamał, że ukradziono mu samochód dodge wartości 65 tys. zł. Chciał wyłudzić odszkodowanie, bo nie mógł sprzedać auta.
Samochód został rzekomo skradziony 30 grudnia 2009 r. sprzed marketu przy ul. Kamińskiego w Górze. Właściciel wraz z rodziną przez godzinę robił zakupy. Wtedy miał działać złodziej. Rzekomo ukradł amerykański samochód dodge nitro wartości 65 tys. zł.
Kilka dni po kradzieży właściciel zgłosił szkodę ubezpieczycielowi, oczekując wypłaty odszkodowania z tytułu autocasco. Pieniędzy jednak nie otrzymał, usłyszał za to zarzuty.
Okazało się bowiem, że kradzież była sfingowana. Mężczyzna zmyślił historię, ponieważ nie mógł znaleźć kupca na samochód, którego chciał się pozbyć.
- W przestępczy plan wciągnął członków rodziny i nakłonił ich do złożenia fałszywych zeznań. Plan w całości został zrealizowany - mówi Beata Jarczewska, rzecznik prasowy komendanta powiatowego policji w Rawiczu.
Właściciel pojazdu usłyszał zarzuty powiadomienia o przestępstwie, którego nie było oraz składania fałszywych zeznań. Grozi za to kara do 8 lat więzienia.Przed sądem staną też członkowie jego rodziny, którzy okłamali policję.
(maks)
Dodaj artykuł do: