Komentarze

Huśtawka w cieniu dębu
Takie cos moze tylko i wylacznie POlactwo wymyslic.Wam nierobstwo nozdrzami wychodz.Jaka to musiala choroba ogarnac ta swolocz udajaca ,ze pracuje i ...
Więcej...

Toną w odchodach
Stosy gołębich odchodów są pod wiaduktem. Najwięcej w miejscu gdzie krzyżują się obie jego nitki. Ptactwo żyje sobie na rurach kanalizacyjnych odbiera...
Więcej...

Huśtawka w cieniu dębu
cytuje : " Właśnie co do dębu- nie wiem czy te wszystkie prace zwiazane z ustawianiem urządzeń nie naruszą systemu korzeniowego? Albo czy konary tego ...
Więcej...

Reportaż Drukuj Email
Stop migrenie i pańszczyźnie!
08.03.2010.
ImageO kobiecych migrenach krążą anegdoty. Polkę często „boli głowa”, gdy mąż przytula się do niej wieczorem. Tyle, że problem nie leży w niej, a w jej mężczyźnie, który na co dzień jest mniej obciążony.

 
Nie zwalaj na migrenę
 
Kobiety mają mnóstwo obowiązków i życiowych ról do odegrania. I jak we wszystkim, także w tym przypadku, stosują hierarchię ważności. Bywa, że małżeński seks jest na szarym końcu.
 
– Część kobiet wieczorem chce po prostu położyć się i odpocząć. Ani im w głowie „wysiłek” związany z seksem. Niektórzy specjaliści twierdzą, że kobiety mają mniejszy popęd seksualny niż mężczyźni lub też popęd kobiet jest bardziej wyrafinowany i w dużej mierze zależy od nastroju. Tymczasem wieczorem ich myśli często krążą wokół tego, co zdarzyło się w ciągu dnia, jak rozplanować kolejny, co ugotować na obiad – wylicza Katarzyna Koralewska, psycholog z Kościana.
 
Zmęczonej, zestresowanej kobiecie na ogół wystarcza rozmowa z mężem, przytulenie się i obejrzenie wspólne filmu. To oczywiste, że on namawia na seks, ale kiedy nie mamy ochoty nie należy się przymuszać. Odmowa jest lepszym rozwiązaniem niż przymus.
 
Zamiast udawać migrenę, trzeba szczerze powiedzieć, dlaczego nie mamy ochoty. I wyjaśnić, że jeśli mąż przejmie cześć obowiązków domowych, z pewnością nadejdzie wieczór, w którym nie będziemy zmęczone. I nie jest ważne, że jemu „brudna podłoga nie przeszkadza”. Musi ją umyć, bo tylko wtedy my się wyluzujemy…
 
– Problem może pojawić się wtedy, kiedy partnerka notorycznie unika zbliżeń. Wówczas można uznać, że para ma kłopoty i powinna udać się do specjalisty, który poszuka przyczyn takiego stanu – dodaje Koralewska.
 
Nie udawaj orgazmu
 
Na świecie żyją tysiące kobiet udających orgazmy. Kiedy partner pyta, czy było dobrze odpowiadają: – Uhmmmm… lub – co gorsza – entuzjastycznie rzucają mu się na szyję. W praktyce było nieciekawie, a seks potraktowały w kategorii klasycznej „pańszczyzny” w nadziei, że mąż odpuści na kilka najbliższych dni. Dlaczego kobiety kłamią?
 
Jak wyjaśnia psycholog może to wynikać z wewnętrznego przeświadczenia, że kobieta powinna mieć orgazm. Boimy się też zranić ukochanego. W końcu nasz orgazm łechta jego męskie ego. Tymczasem nieumiejętność mówienia o swoich potrzebach w sypialni i notoryczne udawanie, że było super zaburza intymność emocjonalną w związku.
 
– O swoich potrzebach trzeba rozmawiać. Przecież mężczyźni bez ogródek mówią nam, czego od nas w łóżku oczekują. Trzeba też szczerze mu wyznać, że było kiepsko, ale zrobić to delikatnie, by nie urazić jego męskości. Każdy partner chce czuć się stuprocentowym mężczyzną, a często miernikiem tego jest powodzenie w alkowie i zadowolenie wybranki – tłumaczy psycholog.
 
Jedno jest pewne – trzeba mówić. Kobieta ma takie samo prawo do czerpania radości z seksu, jak mężczyzna. Nawet, jeśli rozmowa musiałaby dotyczyć czysto technicznych podpowiedzi.
 
Nie musisz być święta
 
Mężczyźni zarzucają kobietom niechęć do eksperymentów i pruderię. Nie do końca wiadomo, jakie Polki są w łóżku, bo nawet w anonimowych ankietach kobiety niechętnie wypowiadają się na temat seksu. Nie przyjdzie im z łatwością przyznanie się do igraszek odbiegających od utartych, „misjonarskich” schematów w zaciemnionym pokoju.
 
Dla połowy Polaków seks jest najtrudniejszym z listy tematów tabu. Kiedy na zlecenie „Polityki” przeprowadzono badania, 30% respondentów przyznało, że na temat swojego życia seksualnego wypowiada się nieszczerze.
 
– Nie wierzyłabym opinii mężczyzn o pruderii kobiet. Oni zawsze pragną czegoś nowego, chcą więcej niż mają. Może stąd ich niezadowolenie? – zastanawia się Katarzyna Koralewska.
 
Jak dowodzą badania profesora Zbigniewa Lwa – Starowicza „idzie ku lepszemu”. Seksuolog porównywał ankiety z 1992 i 2005 roku. Wynikało z nich, że coraz więcej kobiet mówi o masturbacji i akceptuje seks oralny. Nadal jednak jest to znikoma liczba.
 
Nawet, jeśli kobieta nie potrafi przełamać się w alkowie, mężczyzna nie ma prawa jej krytykować. Nie w kraju, w którym swoboda seksualna kobiet utożsamiana jest automatycznie z rozwiązłością. Polka musi być powściągliwa i „święta”, bo inaczej dostanie etykietkę dziwki. Dość eleganckie określenie Casanova czy playboy zarezerwowane jest tylko dla mężczyzn. Pod adresem kobiety padają wyłącznie pejoratywne określenia na „k”.
 
I w takim przeświadczeniu wychowuje się dziewczynki, które potem stają się pełnymi wstydu i oporów partnerkami w sypialni. Czujemy się zażenowane własną seksualnością i mamy z jej powodu poczucie winy. Kobiety niechętnie przyznają się, że miały więcej niż jednego partnera lub dopuściły się zdrady. W końcu są „porządne”…
 
– Jeśli przyjąć wersję, że jesteśmy pruderyjne, to winę za to częściowo ponosi sposób wychowania oraz religia, akceptująca seks jedynie w celach prokreacyjnych. To może skutecznie zniechęcać kobiety do skuszenia się na eksperymenty w sypialni – tłumaczy psycholog.
 
Kobiety cierpią więc na swoiste „rozdwojenie jaźni” i nie każda umie sobie z tym poradzić. Brak szczerej rozmowy pogłębia tylko problem. Zresztą jak rozmawiać, skoro nikt nie nauczył nas intymnego języka?
 
Określenia medyczne odpadają, a te z romansideł są śmieszne. Może warto na początek sięgnąć po „Słownik seksualizmów Polskich” Jacka Lewinsona, który zawiera kilka tysięcy erotycznych haseł i przyświeca mu cytat Klemensa z Aleksandrii: „Niechaj się człowiek nie wstydzi nazywać tego, czego Pan Bóg nie wstydził się stworzyć”.
 
Jesteś laska!
 
W seksie mamy opory jeszcze z jednego powodu – nie czujemy się dość atrakcyjne, dlatego wolimy ukryć się w mroku. Reklamy nieubłaganie bombardują nas supernogami, superbiodrami, jędrnymi piersiami. Nie ma nic gorszego w sypialni niż zakompleksiona kobieta. Szkoda, że tak niewiele z nas wie, że wszystkie seks-wiazdy z rozkładówek, to w połowie zasługa edytora graficznego!
 
– Nie wstydźmy się siebie i swojego ciała. Skoro mężczyzna nas wybrał to znaczy, że podobamy mu się w każdym calu. Pozwólmy sobie na eksperyment z fajną bielizną, niekoniecznie taką, która wszystko odkrywa. Niech bielizna kusi tajemnicą tego, co skrywa. Zrezygnujmy z całkowitej ciemności na rzecz przytłumionego światła lub blasku świec, bo komplementy i pomruki zadowolenia partnera, który w końcu może nasycić nami oczy podbudują i  pozwolą pokochać siebie jako istotę seksualną – mówi psycholog.
 
Z badań prowadzonych przez profesora Zbigniewa Izdebskiego wynika, że ponad 80% kobiet dobrze ocenia swoją atrakcyjność fizyczną, ale aż 84% chciałoby – o ile istniałaby taka możliwość – coś zmienić w swoim wyglądzie. Niemal połowa chciałaby schudnąć!
 
Jeżeli same siebie zaczniemy w końcu naprawdę postrzegać jako atrakcyjne, otoczenie też to dostrzeże i – jak wyjaśnia Katarzyna Koralewska – nie chodzi tu o figurę modelki czy wyzywające ubranie, ale o ten błysk w oku, wiatr we włosach i mowę ciała.
 
KAROLINA BODZIŃSKA

Dodaj artykuł do:



Komentarze (1)
RSS komentarzy
1.
ach wy baby
12-03-2010 16:18
chłop - Gość
Baby wszystko potrafia skomplikować, dawniej to chlop brał albo prał, i wszyscy byli szczęśliwi. A jak się nam baby wyedukowały to się zaczęło: mycie podłogi, problemy psychiczne, atrakcyjność, lifting, odsysanie tluszczu, sztuczne cycki itp. W seksie i miłości nowoczesnej baby nie ma już ni krztyny naturalności. Koszmar

Napisz komentarz

Komentarze naruszające netykietę i regulamin portalu będą usuwane. Przeczytaj nasz regulamin

Imię:
Tytuł:
Komentarz:



Kod antyspamowy:*CAPTCHA Image
[ Inny obrazek ]

 
« poprzedni artykuł   następny artykuł »

Aktualności

Sonda

Jak szybki masz internet?
Advertisement

KUP E-WYDANIE NASZEGO TYGODNIKA!

Image

DODATEK ROLNICTWO
Copyright © 2005 - 2011 Panorama Leszczyńska        Opracowanie strony: NewsNet        Grafika: webSylium                                 Serwer: Logo EasyWWW