
Oferty karnetów przygotowane w ekstralidze są atrakcyjne. Warto z nich skorzystać. Pieniądze ze sprzedaży stałych kart wstępu mogą znacząco podreperować klubowy budżet. Tak jest w Zielonej Górze i Toruniu.
Na wpływy liczą działacze w
Lesznie, Gorzowie i Bydgoszczy. Najmniejszym powodzeniem cieszą się
karnety we Wrocławiu, ale one dopiero kilka dni temu trafiły do
sprzedaży.
Zainteresowanie czarnym sportem w Zielonej Górze bije na głowę inne
żużlowe ośrodki w kraju. Kibice Falubazu już w pierwszym tygodniu
wykupili ponad 500 karnetów. Do końca stycznia sprzedano blisko 2000.
Sternicy mistrza Polski z grodu Bachusa twierdzą, że jeśli utrzyma się
popyt, to przed sezonem kibice mistrza Polski mogą wykupić ok. 10 tys.
karnetów (miejsca numerowane), ale aż trudno w to uwierzyć skoro na
koniec lutego wynik sprzedaży wynosił 2600 karnetów. Byłby to rekord.
Dochód z karnetów – jak oszacowali sternicy Falubazu – może stanowić
nawet 30 procent środków w tegorocznym budżecie.
W Unii Leszno aż tyle pieniędzy ze sprzedaży karnetów nie będzie, ale
co ważne leszczyński klub utrzymał poziom sprzedaż z poprzedniego roku.
W Lesznie od kilku lat sprzedaż kształtuje się na poziomie ok. 1,5
tysięcy, czyli tyle, co Falubaz sprzedał w pierwszym etapie
dystrybucji. Najlepiej sprzedają się karnety najdroższe – na tzw.
sektor zero przy wieży sędziowskiej. Wpływu na sprzedaż nie miały słabe
wyniki ligowe w poprzednim sezonie. Obowiązują ceny z poprzedniego
sezonu.
Oferta dla kibiców jest ciekawa. Cena karnetu zmienia się z upływem
czasu – co miesiąc rośnie o 10 zł. W grudniu wynosiła 210 zł, w
styczniu – 220, lutym – 230. Oprócz karnetów normalnych (w marcu
kosztują 240 zł) w ofercie znajdują się karnety na sektor zero (450 zł)
przy wieży sędziowskiej oraz złote karty vip. Ta ostatnia kosztuje 1200
zł. Oprócz miejsca w loży gwarantuje miejsce parkingowe, catering,
program zawodów i po meczu wejście do parku maszyn. W Lesznie nie ma
karnetów ulgowych.
– Przygotowaliśmy, jak co roku 1,5 tysiące karnetów i mamy nadzieję, że
wszystkie zostaną sprzedane. Cały czas napływają do nas zamówienia od
zakładów pracy naszego regionu, dlatego też będziemy prowadzić sprzedaż
aż do rozpoczęcia sezonu. – informuje rzecznik prasowy Unii Leszno,
Mikołaj Zgaiński.
W Toruniu dobrze sprzedają się nie tylko karnety ulgowe, ale także
wszystkie pozostałe, bo na Motoarenie żużel ogląda się w bardzo dobrych
warunkach, co sprawia, że kibice starają się o rezerwację wybranych
miejsc. Trybuny podzielono na strefy. Za karnet w strefie zielonej
trzeba zapłacić 350 zł, w niebieskiej – 370. Ulgowe kosztują 320 i może
je nabyć młodzież do 18 lat.
Z określeniem wieku młodzieży, mogącej nabyć ulgowy karnet wygląda
różnie – w zależności od decyzji klubu.
We Wrocławiu prawo do nabywania
ulgowych mają 15 – latkowie i młodsi. W Tarnowie ulgowe mogą kupić
młodzi ludzie w wieku 24 lat i młodsi. Gorzowianie poszli dalej i
ulgowy karnet przysługuje także studentom do 25 lat. Najdroższa oferta
(vip) w większości prezentuje się podobnie – catering, program zawodów,
parking oraz wejście do parku maszyn. Dzieci do lat 7 mają na zawody
wstęp bezpłatny.
Kibice nabywając karnety mają zagwarantowane 8 meczów (7 spotkań rundy
zasadniczej + 1 play off). Tak jest np. w Zielonej Górze. Podobnie
wygląda sytuacja w Gorzowie, gdzie dwa lata pod rząd czekano na medal i
za każdym razem stalowcy kończyli rozgrywki w sierpniu, poza strefą
medalową.
Na miesiąc przed startem ligi najwięcej karnetów sprzedano w Zielonej
Górze i w dalszej kolejności Toruniu, Gorzowie, Bydgoszczy i Lesznie.
Częstochowa i Wrocław niedawno rozpoczęły sprzedaż, a w Tarnowie – jak
dowiedzieliśmy się w klubie – najwięcej sprzedają w marcu, czyli tuż
przed inauguracją rozgrywek, gdy znane są wszystkie sprawy kadrowe.
Sytuacja powtarza się w ostatnich sezonach – zarówno, gdy Jaskółki
startowały w ekstralidze I lidze. (mac)
Dodaj artykuł do: