Z regionu
| Wpadł w furię i zaczął demolować (Gostyń) |
| Tłumy w muzeum (galeria) (Leszno) |
| Oferował 2 tys. zł łapówki (Wschowa) |
| Bez funduszu soleckiego (Góra) |
| Prezydent znów z absolutorium (Leszno) |
| Wyłowiono zwłoki z Obry (Kościan) |
| Estkowskiego też do remontu (wideo) (Leszno) |
| Dzień Strażaka w Kościanie (galeria) (Kościan) |
| O krok od tragedii (Leszno) |
| Czy prezydent otrzyma absolutorium? (Leszno) |
Komentarze
| Toną w odchodach |
| Stosy gołębich odchodów są pod wiaduktem. Najwięcej w miejscu gdzie krzyżują się obie jego nitki. Ptactwo żyje sobie na rurach kanalizacyjnych odbiera... |
| Więcej... |
| Huśtawka w cieniu dębu |
| cytuje : " Właśnie co do dębu- nie wiem czy te wszystkie prace zwiazane z ustawianiem urządzeń nie naruszą systemu korzeniowego? Albo czy konary tego ... |
| Więcej... |
| Tragedia w Kościanie (galeria) |
| A moze by jakies koorepetycje dla nie-rzadu Gaszacy pragnienie by udzielil. Warto by bylo sprobowac,moze nawet UE to sfinansowala choc po czesci.Na zd... |
| Więcej... |
| Kontrowersje |
|
|
| Hałaśliwi goście nie wystarczą | ||
| 18.01.2010. | ||||||
Do Urzędu Miejskiego w Czempiniu przyszło pismo, w którym trzydzieścioro mieszkańców rynku skarży się na uciążliwych sąsiadów.
Chodzi o lokatorów dwóch mieszkań, którzy – wedle sygnatariuszy pisma – są podręcznikowym przykładem zakłócania spokoju i sąsiedzkiego ładu. Lista grzechów całkiem długa: zapraszanie uciążliwych gości, picie alkoholu w bramie, zaśmiecanie, a nawet stworzenie zagrożenia pożarowego. Dwa razy się dymiło „Na Rynku 25 mieszkają osoby bez zameldowania, bez zatrudnienia i jakiejkolwiek odpowiedzialności finansowej za straty poniesione w razie pożaru” – napisali w piśmie mieszkańcy Rynku. – Problem ciągnie się od lat. Ci ludzie całymi dniami stoją w bramie przy jednym ze sklepów, zaczepiają przechodniów, dzieci się ich boją. Kiedyś dochodził jeszcze do tego hałas w nocy. Teraz jest spokojniej, ale i tak nie mieszka się przyjemnie w pobliżu bałaganu – mówi mieszkaniec sąsiedniej kamienicy. Ludzie twierdzą, że się boją, bo jeden z lokatorów już dwa razy o mało nie wywołał pożaru. Ostatni raz na przełomie listopada i grudnia. Strażacy potwierdzają, że na czempińskim rynku interweniowali. – Pamiętam dwa przypadki zadymienia wywołanego przez nieumiejętne palenie w piecu – potwierdza Andrzej Ziegler, zastępca komendanta powiatowego Państwowej Straży Pożarnej w Kościanie. – Dym jest niebezpieczny, bo zawiera wiele trujących związków. Dłuższe przebywanie w zadymionym pomieszczeniu może spowodować śmiertelne zatrucie. Z kolei burmistrz Czempinia Dorota Lew-Pilarska zaznacza, że zadymienie było efektem wady przewodu kominowego, którą zakład gospodarki komunalnej już usunął. Za podwórze nie karzą Interwencje podejmowała również policja. Tych było w minionym roku kilkanaście. – Na każde zgłoszenie reagujemy. Interwencje dotyczyły picia alkoholu w bramie domu oraz niezgodnego z prawem meldunkowym przebywania osób w mieszkaniu, raz interweniowaliśmy w sprawie zakłócania ciszy nocnej, było to ok. 2 lat temu – mówi Mateusz Marszewski, oficer prasowy Komendy Powiatowej Policji w Kościanie. – W pierwszym przypadku karzemy mandatami, a jeśli alkohol jest spożywany w podwórzu – upominamy, bo ustawa nie uznaje podwórza za miejsce publiczne. W kwestii zameldowania zarzuty mieszkańców się nie potwierdziły. Zarówno policja, jak i władze gminy podkreślają, że lokator na czas określony ma prawo zameldować każdego i nie można mu tego zabronić. Karać powinno się, gdy ktoś mieszka w danym miejscu bez zameldowania dłużej niż cztery dni. – Takie wykroczenie bardzo trudno jest wykryć. Nam w przypadku Rynku w Czempiniu udało się raz – dodaje Mateusz Marszewski. Usunąć nie możemy – Zaraz po otrzymaniu pisma podjęliśmy wszelkie możliwe kroki, by zbadać sytuację. Zakład gospodarki komunalnej, jak i policji, przeprowadzili w kamienicy kontrolę i nie stwierdzili żadnych nieprawidłowości. Zresztą pismo było dla nas zaskoczeniem, bo wcześniej żadne sygnały o problemach od mieszkańców nie docierały – mówi burmistrz Czempinia Dorota Lew-Pilarska. – Oczywiste jest, że nie możemy usunąć lokatora tylko dlatego, że przyjmuje gości lub doszło w jego mieszkaniu do zadymienia pieca. Jeśli zaś chodzi o picie alkoholu w bramie kamienicy, to w istocie jest to uciążliwe. Niemniej jednak, tzw. „bramy” są pod kontrolą policji, która podejmuje przewidziane prawem działania. Zarówno policja, jak i burmistrz twierdzą, że nic więcej nie da się zrobić. Włodarz miasta nie wyklucza, że w całej sprawie niebagatelną rolę odgrywa wątek osobisty, bo jedna z osób chciała zameldować w mieszkaniu przy Rynku kogoś ze swej rodziny. Bez względu na to, co było przyczyną wysłania pisma do urzędu, problem jest i długo nie zniknie. (SzA) Dodaj artykuł do:
Napisz komentarz
|
||||||
| « poprzedni artykuł | następny artykuł » |
|---|



Do Urzędu Miejskiego w Czempiniu przyszło pismo, w którym trzydzieścioro mieszkańców rynku skarży się na uciążliwych sąsiadów.












