Z regionu
| Wpadł w furię i zaczął demolować (Gostyń) |
| Tłumy w muzeum (galeria) (Leszno) |
| Oferował 2 tys. zł łapówki (Wschowa) |
| Bez funduszu soleckiego (Góra) |
| Prezydent znów z absolutorium (Leszno) |
| Wyłowiono zwłoki z Obry (Kościan) |
| Estkowskiego też do remontu (wideo) (Leszno) |
| Dzień Strażaka w Kościanie (galeria) (Kościan) |
| O krok od tragedii (Leszno) |
| Czy prezydent otrzyma absolutorium? (Leszno) |
Komentarze
| Toną w odchodach |
| Stosy gołębich odchodów są pod wiaduktem. Najwięcej w miejscu gdzie krzyżują się obie jego nitki. Ptactwo żyje sobie na rurach kanalizacyjnych odbiera... |
| Więcej... |
| Huśtawka w cieniu dębu |
| cytuje : " Właśnie co do dębu- nie wiem czy te wszystkie prace zwiazane z ustawianiem urządzeń nie naruszą systemu korzeniowego? Albo czy konary tego ... |
| Więcej... |
| Tragedia w Kościanie (galeria) |
| A moze by jakies koorepetycje dla nie-rzadu Gaszacy pragnienie by udzielil. Warto by bylo sprobowac,moze nawet UE to sfinansowala choc po czesci.Na zd... |
| Więcej... |
| Jubileusz PL |
|
|
| Znaki czasów z ogłoszeń | ||
| 17.12.2009. | ||||||
Śledząc treść reklam oraz ogłoszeń można wiele dowiedzieć się o regionie.
Powiedzmy sobie szczerze, ogłoszenia to ta część gazety, którą czyta prawie każdy. Jedni chcą coś sprzedać, inni kupić, jedni szukają okazji, inni – rozrywki. My poszukaliśmy jednak w ogłoszeniach czegoś zupełnie innego – znaków czasu. Wystarczy przewertować ostatnie strony gazet sprzed kilku, kilkunastu i kilkudziesięciu lat, by sprawdzić, jak zmieniła się nasza rzeczywistość. Początek Grudzień 1979 roku to wciąż socjalistyczna gospodarka, trudno więc o konkurencję, ale niektórzy zaczynają dostrzegać, że przecież dźwignią interesów jest reklama. Stąd w pierwszym numerze Panoramy Leszczyńskiej Wojewódzkie Przedsiębiorstwo Handlu Wewnętrznego oraz Wojewódzka Spółdzielnia Spożywców „Społem” zapraszają na zakupy. Zapewniają przy tym, że dysponują… szerokim asortymentem towarów, świetnie nadających się na gwiazdkowe upominki. W drugim wydaniu gazety znaleźć można ogłoszenie takiej treści: – Zakłady Przemysłu Odzieżowego Intermoda produkują i oferują ubrania męskie, marynarki i spodnie w bogatym asortymencie modeli, tkanin i kolorów. Konstrukcja wyrobów odzieżowych oparta jest o najnowsze osiągnięcia światowe uwzględniające aktualną linię mody męskiej. Wniosek nasuwać może się jeden – ówcześni handlowcy znać musieli pojęcie wirtualnej rzeczywistości. Reklamy oferujące „bogaty wybór” nijak mają się przecież do opowieści o pustych półkach i tandetnych towarach. Rok później pojawiły się w „Panoramie” ogłoszenia drobne. Obok informacji, że młode małżeństwo, członkowie spółdzielni mieszkaniowej, poszukuje pokoju, za który zapłaci za rok z góry, są też pokazujące, iż budzić się zaczęła prywatna inicjatywa. Ktoś robi fotografie nagrobkowe, przy ulicy Leszczyńskich otwarta została wypożyczalnia ubiorów ślubnych i wieczorowych, a także nakryć do chrztu, a pan z Klonówca wykonuje prace murarskie. Pojawiły się również ogłoszenia o możliwości zamawiania sadzonek pomidorów w Zasadniczej Szkole Ogrodniczej w Bronowie. Niech się młodzież uczy, w końcu wtedy badylarz to był ktoś. Trudne czasy Stan wojenny. Panorama Leszczyńska ukazuje się 13 grudnia 1981 roku, potem dopiero 31 stycznia 1982r. Jeszcze tuż przed jego ogłoszeniem urząd miejski w Lesznie zawiadamia hodowców drobiu, że zamówienia na pisklęta kur (5 zł sztuka) i kaczek (10 zł sztuka) składać można… w Ratuszu. Nic przecież nie mogło się odbywać bez wiedzy władzy ludowej, która czujnym okiem przyglądała się nawet hodowli drobiu. Sytuacja w kraju i regionie była trudna, ale życzliwość ludzi, duża. Sporo jest ogłoszeń o zgubach. Coraz więcej takich: – Zgubiono kartki żywnościowe, wkładki zaopatrzeniowe seria AJ… zgubiono dwie wkładki zaopatrzeniowe wydane przez UM Kościan… – jest też ogłoszenie następującej treści: – Zgubiono pozwolenie na broń… Niewtajemniczonym wyjaśniamy, że wkładka zaopatrzeniowa była rzeczą niezwykle cenną, gdyż uprawniała do otrzymania kartek żywnościowych. Słoneczko wolności Czwartego czerwca 1989 roku odbyły się pierwsze w powojennej Polsce prawie wolne wybory. Kampanię widać też na łamach „Panoramy”. Oczywiście promować wolno było tylko kandydatów PZPR lub ZSL, choć i ci deklarowali chęć głębokich zmian gospodarczych. Andrzej Klabiński, kandydat na senatora reklamował się tak: – Jego główną cechą jest otwartość na wszystko co nowe, niekonwencjonalne, co po prostu normalne – cóż, normalność rzeczywiście była wtedy czymś niecodziennym. Niektórzy kandydaci postawili jednak nie na konkretne propozycje, ale postanowili zaczarować wyborców wierszem, na przykład takim: – Kto z rolnictwa żyje i w bojanowskiej szkole się edukuje na absolwenta Kazia Szablewskiego głosuje – szkoda, że dziś wybory nie są już tak poetyczne. Rok 89 jedną nogą tkwi jeszcze w „komunie”, ale drugą robi krok w kierunku Zachodu. Dając ogłoszenie dobrze jest podkreślić, że oferuje się do sprzedaży coś wyprodukowanego w świecie kapitalistycznym. Sprzedaje się więc zachodnie telewizory, na ogół kolorowe, a czasem nawet z pilotem i odtwarzacze wideo. Zagraniczne mogą być jednak nie tylko odbiorniki telewizyjne, lecz także… małżeństwa. Kojarzyła takowe na przykład Halszka z Żar. Nowoczesność wkroczyła również do Okręgowej Spółdzielni Handlowo-Usługowej „Społem” w Lesznie, która poszukiwała informatyka do pracy na komputerach. Niestety, motoryzacyjnie wciąż jeszcze tkwiliśmy w kręgu produkcji krajowej, albo cudów techniki bratniego narodu radzieckiego. Powszechnie handlowano fiatami 126p, choć wśród ogłoszeń pojawiają się też inne auta. Wołgę, rok produkcji 1971 kupić można było za 1,2 mln zł, a poloneza z 1985 roku za 6,5 mln zł. „Nowe” dla jednych oznaczało duże możliwości rozwoju, dla innych kłopoty. Wojewódzkiemu Przedsiębiorstwu Handlu Wewnętrznego chyba nie wiodło się już wtedy najlepiej, skoro postanowiło oddać w ajencję 101 sklepów w całym regionie. Pierwszy rok kapitalizmu Rok 1990. Wolność. Ludzie zaczynają brać sprawy w swoje ręce i pełnymi garściami czerpią z dobrodziejstw kapitalizmu. Im bliżej końca roku, tym więcej ogłoszeń nowych hurtowni i sklepów, a także banków i towarzystw ubezpieczeniowych. Ciągle dobrym sposobem na przyciągnięcie klientów jest podkreślanie, że ma się w ofercie wyroby zagraniczne. To też czas narodzin „ciuchlandów” sprzedających używane ubrania zachodnie na wagę oraz mody na videofilmowanie rodzinnych uroczystości. Nadal wyżej ceni się dolary, niż nasze złotówki. Na przykład ktoś poszukuje mieszkania… – … 5-pokojowego z wygodami, telefon, garaż. Płatne z góry w bonach – czyli dolarach. W innym ogłoszeniu czytamy, że skupujący antyki może zapłacić w walutach wymienialnych. Dolarami handlowali cinkciarze (od angielskiego change money). Ci leszczyńscy musieli mieć dobre serca i niezłe zarobki, skoro w styczniu 1990 roku pojawiło się takie ogłoszenie: – Cinkciarzom leszczyńskim serdeczne podziękowanie za przekazanie funduszu w wysokości 700 tys. zł na oddziały dzieci specjalnej troski. Składa dyrekcja przedszkola nr 21 w Lesznie. Choć jutrzenka kapitalizmu na dobre już u nas zawitała, wciąż jeszcze pojawiają się w ogłoszeniach ślady czasów minionych. Jest więc mowa o sprzedaży ciągłej dla podkreślenia, że system „rzucany” zaopatrzenia to już historia. Czasem firma informuje, że posiada wolne moce przerobowe, a inna oferuje towary jednostkom gospodarki uspołecznionej i nieuspołecznionej. Z kolei spółdzielnie mieszkaniowe ogłaszają, że gotowa jest imienna lista przydziału mieszkań. Ponieważ mało kto miał wówczas telefon stacjonarny, o komórce nie wspominając, przy drobnych podawało się adres zamieszkania. Kluby zamiast agencji Niemal dziesięć lat później, w 1999 roku, kiedy ostatecznie skończyliśmy ze starym podziałem administracyjnym, widać, że „Zachód” już się u nas zadomowił. Wśród samochodów królują fordy, ople, volkswageny i skody, a salony prześcigają się w wymyślaniu różnorakich promocji. W ogóle promocji jest sporo, a to na okna z PCV, a to na telefony komórkowe (telefon i karta aktywacyjna w Plusie za jedyne 99 zł plus VAT), albo na szafy, czy rolety. Konkurencja przecież nie śpi. Znikają z ogłoszeń reklamy hurtowi i sklepików, pojawiają się zaś markety. Ci bardziej przedsiębiorczy przerzucają się na inne branże; hodują psy rasowe, sprowadzają z zagranicy auta po wypadkach, albo czyszczą wszystko co się da kärcherem. Pracodawcy poszukują przedstawicieli handlowych, a w rubryce „Towarzyskie”, agencje oferują pokazy erotyczne. Dla każdego znajdzie się więc coś miłego. Maj 2004. Jesteśmy w Unii Europejskiej. Zaczyna się na przykład tak: – Tego nie było – hit unijny – super dla przedstawicieli ubezpieczeniowo-handlowych. Dalej też dość tajemniczo, zniknęły agencje towarzyskie i pokazy erotyczne, w końcu co niektórzy mogliby poczuć się zgorszeni. Pojawiły się natomiast nocne kluby. Ogłoszenia śledzi z zainteresowaniem niejeden rolnik, znaleźć może wśród nich ofertę pomocy w wypełnianiu wniosków o dopłaty bezpośrednie, albo propozycję kupna lub sprzedaży kwot mlecznych. Handlować można przecież wszystkim. Najbardziej jednak chodliwym towarem są działki budowlane, domy albo mieszkania (w końcu coraz łatwiej o kredyty i pożyczki). Znów więc ci bardziej przedsiębiorczy biorą się za pośrednictwo nieruchomości. W każdej jednak epoce, bez względu kto i jak steruje gospodarką, poradzić się można wróżki (Wróżka Danuta zaprasza. Tarot – dwie drogi, seanse, masz problem – zadzwoń). Tylko czy warto wiedzieć, co przyniesie przyszłość?
Napisz komentarz
|
||||||
| « poprzedni artykuł | następny artykuł » |
|---|



Śledząc treść reklam oraz ogłoszeń można wiele dowiedzieć się o regionie.











