
Przed leszczyńskim sądem stanął dziś23-letni Robert K., który w listopadzie ubiegłego roku pchnął nożem swego kolegę, a potem przez całą noc woził go w bagażniku samochodu.
Do zdarzenia doszło 6 listopada 2008 roku w Koronowie, gdzie mieszka
poszkodowany Krystian K. Gdy około godz. 22, gdy Krystian K. wracał z
pracy przyszedł do niego Robert K., z którym się znali. Siedzieli w
aucie i rozmawiali. W pewnym momencie Robert K. pchnął kolegę nożem w
brzuch. Rannego woził potem całą noc w bagażniku samochodu należącego
do Krystiana K.
Pojechali do miejscowości pod Poznaniem, w której
mieszka była dziewczyna Roberta K. Tam sprawca wypuścił swoją ofiarę z
bagażnika, a w końcu pozwolił mu odjechać samochodem. Sam autobusem
dostał się do Poznania. Ofierze zabrał radio samochodowe i telefon
komórkowy.
Wracającego do domu samochodem rannego Krystiana K. zatrzymała pod
Kościanem do kontroli policja. Gdy zasłabł policjanci odwieźli go do
szpitala, gdzie przeszedł operację. Miał uszkodzoną wątrobę i trzustkę.
Początkowo nie chciał wydać kolegi, zeznając, że uprowadzili go jacyś
dwaj nieznani mężczyźni. Prawda wyszła jednak na jaw.
Dziś przed sądem między innymi zeznawała była dziewczyna Roberta K.
Opowiadała o napadach agresji byłego chłopaka i o tym, jak nękał ją
sms-ami, gdy z nim zerwała.
W trakcie śledztwa Roberta K. przebadali biegli, ale nie
stwierdzili, by w chwili zdarzenia miał ograniczoną poczytalność. Na
wniosek obrony zostaną oni jednak jeszcze przesłuchani przed sądem.
Kolejna rozprawa w maju.
(aj)
Dodaj artykuł do: