Komentarze

Toną w odchodach
Stosy gołębich odchodów są pod wiaduktem. Najwięcej w miejscu gdzie krzyżują się obie jego nitki. Ptactwo żyje sobie na rurach kanalizacyjnych odbiera...
Więcej...

Huśtawka w cieniu dębu
cytuje : " Właśnie co do dębu- nie wiem czy te wszystkie prace zwiazane z ustawianiem urządzeń nie naruszą systemu korzeniowego? Albo czy konary tego ...
Więcej...

Tragedia w Kościanie (galeria)
A moze by jakies koorepetycje dla nie-rzadu Gaszacy pragnienie by udzielil. Warto by bylo sprobowac,moze nawet UE to sfinansowala choc po czesci.Na zd...
Więcej...

Nowości serwisu Drukuj Email
Nadmuchani w bombkę
18.03.2008.
ImageByło tak: pracownicy zakładu produkcji ozdób choinkowych w Krzywiniu w październiku 2007 r. przestali pracować. Mieli siedzieć w domach i czekać na telefon, gdyby produkcja ruszyła. Ale nikt nie zadzwonił, zaś firma dogorywała.

 

    W lutym br. o interwencję poprosili nas pracownicy firmy Northstar z Krzywinia, którzy od października ub.r. nie byli wzywani do pracy. Czekali w domach bez pieniędzy, wypowiedzeń, świadectw pracy, podbitych książeczek zdrowia. Czuli się zawieszeni i wystraszeni, że wszyscy o nich zapomnieli. Dziś sytuacja wydaje się być bardziej optymistyczna.

Kazali czekać na wezwanie

    Pracownicy zakładu produkcyjnego ozdób choinkowych w Krzywiniu w październiku 2007 r. przestali pracować. Mieli siedzieć w domach i czekać na telefon, gdyby produkcja ruszyła. Ale nikt nie zadzwonił, a firma dogorywała.

    – Wiem od dyrektora, że byliśmy przynętą dla ewentualnego kupca. Bo dziś trudno znaleźć pracowników produkcyjnych, więc firma z ludźmi gotowymi do pracy jest lepszym kąskiem, niż firma z długami  i bez pracowników – tłumaczyła nam w lutym Marzena Michałowicz, dekoratorka z firmy Northstar w Krzywiniu.

    – Najgorsze jest to, że nas lekceważą. Telefony w zakładzie milczą, brama zamknięta. Próbowałam uzyskać zaświadczenie o zarobkach, żeby starać się o dodatek mieszkaniowy. Od dawna nie mam podbitej książeczki zdrowia. Jak tak dalej można trzymać ludzi w zawieszeniu? – denerwowała się Kinga Wróblewska. – Nie dostajemy pensji z zakładu, a koło nosa przechodzą nam pieniądze, które nam się należą z innych źródeł!

Praca uciekła

    Ludzie wiedzieli, że firma ma kłopoty, bo nie dostaje zapłaty za towar od niemieckiego pośrednika, który wysyła ich transporty do Ameryki. Nie rozumieli jednak, dlaczego oni – jakieś 150 osób – mają ponosić tego konsekwencje.

    – Przez te wszystkie miesiące nie dostaliśmy wypowiedzeń, choć wiedzieliśmy, że sytuacja  jest bez wyjścia. Miałem inną ofertę pracy, ale nie mogłem jej przyjąć, bo nie miałem wypowiedzenia ani świadectwa pracy z Northstaru. Nowy etat przeszedł mi koło nosa, zostałem z niczym – żalił się „Panoramie” Tomasz Matyja.

    – Mamy żal do dyrekcji, że nie zorganizowała dla nas żadnego spotkania, że zostawiła nas z  niczym – denerwuje się Renata Domagała. – Nasza filia w Jutrosinie lepiej potraktowała ludzi.

Doczekali wypowiedzeń

    Część pracowników złożyła pozwy do sądu pracy i wywalczyła zaległe pensje, w wysokości od 1 do 3 tys. zł. Nie wiadomo, czy odzyskają te pieniądze, ponieważ firma Northstar właśnie ogłosiła upadłość.

    – Nagłośnijcie to, niech naszych szefów sumienie ruszy. Niektórzy z nas złożyli wnioski o wypowiedzenia z pracy, żeby wreszcie móc zarejestrować się w urzędzie pracy lub szukać nowego zajęcia. Ale syndyk nie przyjechał na umówione spotkanie! – mówi Tomasz Matyja.

    Dobrym zrządzeniem losu sytuacja wyjaśniła się już kilka dni później. Do pracowników przyjechał pełnomocnik syndyka i wręczył im wypowiedzenia z dniem 1 marca.

    – Zrobili listę do funduszu gwarantowanych świadczeń pracowniczych, teraz czekamy jeszcze na świadectwa pracy i PIT-y, żeby rozliczyć się z podatku – relacjonuje Helena Skrzypczak. – Ponoć syndyk ma jeszcze nadzieję, że znajdzie kupca.

    Były dyrektor zakładu w Krzywiniu zapewnia, że choć sam już nie jest pracownikiem firmy, dopełni wszystkich spraw pracowniczych.

    – Wszyscy otrzymają PIT-y w najbliższych dniach – podkreśla Józef Piotrowiak. – Dziwię się, że ludzie protestowali. Przecież ja codziennie byłem w pracy i mogłem np. podbijać książeczki zdrowotne.

MARTA KRZYŻANOWSKA-SOŁTYSIAK /fot.S.Skrobała

 

Przemysław Koronowski, prawnik inspektoratu pracy w Lesznie:

Gdy zostanie ogłoszona upadłość firmy, w imieniu jej dotychczasowego zarządu działa syndyk. To osoba uprawniona do dokonania wypłat, wystawienia wypowiedzeń i świadectw pracy. Wszelkie roszczenia należy kierować do syndyka. Dla pracowników ogłoszenie upadłości jest w efekcie korzystne, gdyż część zaległych wynagrodzeń otrzymają z Funduszu  Gwarantowanych Świadczeń Pracowniczych.  Powinien o to zadbać syndyk podlegający nadzorowi sądu, który go ustanowił.



Paweł Buksalewicz, burmistrz Krzywinia:

W latach 90. nasza gmina zabiegała o lokalizację zakładu produkcyjnego firmy Northstar, bo zależało nam na silnym pracodawcy. Na początku pracowało tam około 450 osób. Niedawno nastąpiło tąpnięcie – rynek zalała produkcja chińska, potem odbiorca nie zapłacił za odebrany towar, a część produkcji została w magazynie. Dlatego zakład stracił płynność finansową. Znam te problemy, gdyż informował mnie o nich dyrektor zakładu.  Firma ma już ogłoszoną upadłość, ale syndyk jeszcze mnie nie odwiedził. Pracownicy firmy korzystali z pomocy radcy prawnego urzędu miasta i gminy.

 

Zbigniew Koszarek, burmistrz Jutrosina:

W Jutrosinie zakład Northstar działał od początku lat 90., zatrudniał wtedy około 500 osób. Potem zatrudnienie malało, a problemy zaczęły się w listopadzie 2007 r.,  gdy ludzie nie dostali wypłat. Teraz zakład już nie istnieje, pracę straciło 156 osób.  Wszyscy dostali wypowiedzenia, ale mimo wyroków sądowych nadal czekają na zaległe pieniądze oraz na świadectwa pracy. Firma była solidnym płatnikiem podatku od działalności gospodarczej. Mogę zdradzić, że jest przedsiębiorca zainteresowany kupnem zakładu – to producent kwiatów ze Smolic w gminie Kobylin. Mam nadzieję, że zatrudni byłych pracowników Northstaru.

 

Lechosław Kochański, syndyk Northstar:

Sytuacja likwidowanej przeze mnie firmy, w tym jej kilku zakładów w Polsce, jest katastrofalna. Zarząd zbyt długo czekał z podjęciem decyzji o upadłości. Zadłużenie wynosi przynajmniej 20 mln zł, a jeszcze trwa inwentaryzacja.  Przedsiębiorstwo nie ma żadnego majątku, jedynie kilka samochodów i maszyny. Staram się sprzedać firmę w całości, jest kilku zainteresowanych. Przetarg powinien rozstrzygnąć się pod koniec kwietnia. Pracownicy (chodzi w sumie o 500 osób) nie powinni obawiać się o zaległe pensje – piszę właśnie wniosek do Funduszu Gwarantowanych Świadczeń Pracowniczych. 

Dodaj artykuł do:



Komentarze (4)
RSS komentarzy
1.
28-04-2008 20:28
anka - Gość
mecenas Kochanski pise e pracownicy nie powinni sie obawiać o aległe pensje... śmiech na sali. Wlaśnie wyplacono nam ,,aź'' za dwa m-ce tj. styczen i grudzien - ale nie tyle ile powinniśmy dostac ,lecz najniższą po 600zł. Pytam czy to jest sprawiedliwosc? NIE DOŚC ZE NIE MAMY WYPLAT OD PONAD PÓŁ ROKU TO JESZCE TAKI NAM ZROBILI KAWAL ŻE ZAPŁACILI OWSZEM ALE JAK? Ja jestem oburzona.
2.
28-04-2008 20:33
ANKA nie gosć lec pracownik (b - Gość

yzej to mój komentarz. Pozdrawiam wszystkich pracowników NORTHSTAR-u 
,którzy jak ja mają dość obludy naszych pracodawców.
3.
re
10-05-2008 22:09
Monika - Gość
No niestety wyrobili Nas i to nie kiepsko i ciekawe za ile będą płacic odprawy a nie mówiąc kiedy syndyk nam wypłaci kase za wrzesień i pażdziernik ?????
4.
A pracownicy, "jak zwykle", niczemu ni
19-04-2011 12:12
_JaC - Gość
Przez tyle lat doprowadzać firmę do upadku potrafili? A teraz w pierwszej kolejności po pieniądze?

Napisz komentarz

Komentarze naruszające netykietę i regulamin portalu będą usuwane. Przeczytaj nasz regulamin

Imię:
Tytuł:
Komentarz:



Kod antyspamowy:*CAPTCHA Image
[ Inny obrazek ]

 
« poprzedni artykuł   następny artykuł »

Aktualności

Sonda

Jak szybki masz internet?
Advertisement

KUP E-WYDANIE NASZEGO TYGODNIKA!

Image

DODATEK ROLNICTWO
Copyright © 2005 - 2011 Panorama Leszczyńska        Opracowanie strony: NewsNet        Grafika: webSylium                                 Serwer: Logo EasyWWW